Czarne chmury nad KGHM

Wszyscy, którzy posiadali akcje KGHM i czekali na okazję ich sprzedaży nie mają na pewno powodów do radości. W ciągu paru tygodni ich ceny spadły na łeb na szyję - napisał portal wiadomosci24.pl.

Kryzys finansowy pociągnął za sobą spadki cen miedzi przez co spółka wiele straciła. Jeszcze niedawno za akcje KGHM-u można było dostać ponad 120 zł, teraz cena wynosi 33,60. Giełda łapie jednak drugi oddech, notowania idą w górę. Produkcja miedzi w dalszym ciągu jeszcze się opłaca. Czy KGHM może liczyć na wzrost cen akcji?

Potencjalnie mógłby jednak zawisły nad nim jeszcze ciemniejsze chmury. Od jakiegoś czasu trwa już konflikt między zarządem spółki a związkami zawodowymi, których jest w KGHM aż 12. Przewodniczący związków złożyli wniosek o odwołanie prezesa spółki Mirosława Krutina, na zebraniu zarządu wniosek ten jednak odrzucono.

Związkowcy nie zgadzają się z planami zarządu, który chce połączyć trzy kopalnie (ZG Lubin, ZG Polkowice-Sieroszowice i ZG Rudna), oraz żądają 200 zł podwyżki pensji pracowniczej. Twierdzą oni, że w wyniku tej fuzji górnicy stracą liczne przywileje, pogorszą się ich warunki pracy oraz pensja. Dodatkowo przestanie obowiązywać Zbiorowy Układ Pracy, chociaż zarząd zgodził się na specjalne zapisy, które go utrzymają.

Mimo tego związki zawodowe zapowiedziały strajk i zwołały referendum strajkowe. Od jego wyników zależeć będą dalsze ich działania. Zaznaczyć należy, że zwykle skłócone związki dziś działają wyjątkowo zgodnie.

Co jednak przyniósłby ewentualny strajk? Jeszcze parę miesięcy temu taka akcja byłaby uzasadniona. Nie odbiłaby się tak bardzo na finansach KGHM-u, a mogłaby przynieść korzyści pracownikom. Wtedy jednak związki nie były ze sobą zgodne. Straszą natomiast strajkiem w sytuacji, gdy produkcja miedzi opłaca się już minimalnie. (cena za tonę wynosiła jeszcze niedawno 9000 dolarów, teraz jest to już 4615 dolarów) Tak więc w wypadku strajku KGHM znajdzie się w bardzo złej sytuacji. Co oczywiście odbije się na sytuacji samych pracowników, którym strajk nie przyniesie nic dobrego.

Między zarządem spółki a związkowcami nie rozpoczęły się nawet mediacje, gdyż nikt nie chce się podjąć roli mediatora. Na razie dalej będą ze sobą walczyć, a jak zawsze tam gdzie walczy \"góra\", cierpią ci na \"dole\" (co w przypadku górników można brać i dosłownie i w przenośni).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

W weekend i poniedziałek maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w piątek

W sobotę, niedzielę i poniedziałek cena litra benzyny 95 nie może przekroczyć 6,48 zł, benzyny 98 - 7,32 zł, a oleju napędowego - 8,15 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne tych paliw są niższe niż w piątek.

Nastolatek z Francji fotografuje polskie kopalnie. Odwiedził też ruch Marcel

Mickaël Pantin, szesnastolatek z Paryża 28 października odwiedził kopalnię Marcel. To jego kolejna wizyta w Polsce. Chłopak podróżuje po największych obiektach przemysłowych Europy, aby na zdjęciach pokazać ich piękno, monumentalizm i moc.