Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata
Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Cyberpoligony dla informatyków zatrudnionych w spółkach górniczych to doskonały pomysł na podnoszenie kompetencji w dziedzinie cyberbezpieczenstwa.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.
- Krajobraz cyberzagrożeń ma bardzo dużą dynamikę i na przestrzeni ostatnich lat wzrasta. Nie da się ukryć, że ma w tym swój udział sztuczna inteligencja, która w znaczący sposób przyspieszyła te procesy. Dochodzi do zatrzymania biznesu, odmowy usługi łącznie z paraliżem mniejszych operatorów. Atakowani są również zwykli konsumenci. Kuszeni są fałszywymi inwestycjami. W cyfrowym świecie coraz trudniej odróżnić okazję od pułapki – mówił Robert Grabowski, szef CERT Orange Polska.
AI zmieniła zasady gry
Adrian Kapczyński, menedżer, audytor i konsultant strategiczny oraz ekspert z zakresu cyberbezpieczeństwa, zwrócił uwagę na trzy najczęściej występujące cyberataki: wymuszające okup ataki ransomware, ataki zarówno skierowane na infrastrukturę IT, jak i OT oraz całe portfolio ataków skupionych na łańcuchu dostaw.
- To, czego my doświadczamy, jako przedsiębiorcy i jako obywatele, to informacja, którą jest coraz łatwiej wygenerować tak, żeby wyglądała na prawdziwą, także tą audiowizualną, już nie tylko pisaną, nie tylko obrazkową. To jest to, co zaczyna dominować w budowaniu kluczowych narracji, również w odniesieniu do świata przemysłu - przekonywała dr hab. Paulina Polko, politolożka, kierowniczka Katedry Nauk o Bezpieczeństwie w Akademii WSB.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że AI zmieniła zupełnie zasady gry. Z jednej strony mamy sztuczną inteligencję, z drugiej cyberprzestępców, którzy z jej pomocą mogą generować niesamowite kampanie mające na celu pozyskanie danych potencjalnych ofiar ataków. Niestety część społeczeństwa była i jest nadal na te zjawiska nieodporna. Na szczęście istnieją narzędzia sztucznej inteligencji, które funkcjonują po stronie specjalistów walczących z cyberprzestępczością. Padło po raz kolejny pytanie o to, czy mamy system, który jest odporny w stu procentach na cyberprzestępców.
Owszem – zgodzili się eksperci - jeśli jest odłączony od sieci i stanowi system zamknięty. Ale bywały przypadki, że i takie systemy stawały się łupem hakerów.
Najsłabszym ogniwem jest człowiek
Przez długi czas głównym motywem atakujących były finanse i pozyskiwanie pieniędzy z okupów, z szyfrowania danych. Natomiast od kilku lat ten trend się zmienia. Wchodzą w grę państwa, które używają walki w cyberprzestrzeni do wywierania wpływu.
Tego typu ataków jest coraz więcej. Polska jako kraj przyfrontowy jest zdecydowanie częściej atakowana. Według statystyk znajdujemy się w pierwszej trójce najczęściej atakowanych krajów w Europie. Liczba wykrytych incydentów rok do roku rośnie w tempie około 150-200 proc. Jeżeli pokusilibyśmy się o zsumowali przychodów cyberprzestępstw, okazałoby się, że cyberprzestępczość stanowi obecnie potężną gospodarkę świata.
Najsłabszym ogniwem systemu zabezpieczeń przed działalnością przestępczą w sieci jest oczywiście człowiek. Przedsiębiorcy wciąż tego faktu nie doceniają. Zatrudniają informatyków na niskich stawkach, często są tu ludzie z ulicy, przypadkowi. Tymczasem tylko najwyższej klasy sprawdzeni eksperci oraz inwestycje w narzędzia służące walce z cyberprzestępczością dają określone gwarancje.
Poza tym obserwuje się niebezpieczne sytuacje związane z nadawaniem uprawnień w sposób nadmiarowy, przez co szeregowy pracownik ma dostęp do tych systemów, do których nie powinien mieć dostępu. Dotyczy to także członków zarządu firm słabo obeznanych w bezpiecznym poruszaniu się w wirtualnym świecie. Często zdarzają się też ryzykowne zachowania w postaci posługiwania się osób zatrudnionych w danym przedsiębiorstwie zainfekowanymi nośnikami w postaci nośników pamięci USB lub korzystanie z prywatnej poczty e-mail.
Dzisiaj, kiedy mówi się o architekturze Zero Trust, czyli najmniejszych możliwych uprawnieniach, każda osoba w organizacji powinna mieć dokładnie te uprawnienia, które są jej niezbędne do wykonywania codziennych obowiązków – podkreślano w dyskusji. Istotna sprawą są też szkolenia i ciągłe podnoszenie kompetencji osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w sieci. Dlatego cyberpoligony organizowane dla informatyków zatrudnionych w spółkach górniczych to doskonały pomysł.
W trakcie debaty wspomniano przypadek jednej firmy z Polski, która po ataku ransomware'owym zniknęła z rynku, ponieważ zbyt zaufała technologii. Jej właścicielom wydawało im się, że skoro posiadają swoje dane w chmurze, nie muszą w ogóle dbać o backup.
Pewnego dnia wszystkie dane zostały zaszyfrowane przez agresorów i okazało się, że nie ma kopii zapasowych. No bo skoro dane są w chmurze, to muszą być bezpieczne. Niestety, nie można do końca ufać technologii, z której się korzysta, a już na pewno bardzo dokładnie czytacie umowy z dostawcami usług internetowych zapisane drobnym druczkiem – przypomniano.
- Różne sztuczki stosują cyberprzestępcy, żeby się zbliżyć do danego systemu. Jeżeli chodzi o AI, co chciałbym, żeby zapadło każdemu w pamięć, że w każdym dziale przemysłu jest już czarna i szara strefa. Mogą pojawić się osoby pozbawione zasad etycznych, zainteresowane budową rozwiązań, które będą chcieli w niecnych celach wykorzystywać - zaznaczył Robert Grabowski.
- Jeżeli chodzi o cyberatak, to przedsiębiorca w szczególności produkcyjny, powinien sobie odpowiedzieć na pytanie - nie, czy będą zaatakowany, tylko kiedy? Bo wcześniej czy później prawdopodobnie ten atak nastąpi. Odpowiedź jest tylko jedna. Czy moja organizacja jest na to przygotowana. I jeżeli ten atak się powiedzie, to jak głęboko mnie zaatakują i kiedy ponownie odzyskam swoją zdolność produkcyjną – wskazał Robert Ulewicz, dziekan w Wydziale Zarządzania Politechniki Częstochowskiej.
W którym kierunku podążać będzie cyberprzestępczość? Przy tych narzędziach, które są w zasięgu ręki hakerów i tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej, bardzo ciężko wyobrazić sobie, co nas jeszcze w przyszłości czeka.