COVID-19 spowodował największy kryzys w ponad 100-letniej historii lotnictwa cywilnego

fot: Krystian Krawczyk

Kraków Airport pierwszy raz odprawił 7 mln pasażerów w ciągu roku

fot: Krystian Krawczyk

Wstrzymanie inwestycji, niższe wynagrodzenia, negocjacje z leasingodawcami ws. zoptymalizowania kontraktów za samoloty - to niektóre nadzwyczajne działania, jakie wdraża PLL LOT, by przetrwać kryzys wywołany epidemią koronawirusa - powiedział rzecznik spółki Michał Czernicki.

-  By go przetrwać wdrażamy nadzwyczajne rozwiązania. Przede wszystkim wstrzymane zostały inwestycje, które nie są niezbędne dla kontynuacji działalności spółki - powiedział Czernicki.

Narodowy przewoźnik zrezygnował m.in. z wymiany floty służbowych pojazdów kadry kierowniczej i zarządu oraz wstrzymał planowane realizacje remontów i przebudowy budynków.

Kolejnym działaniem LOT, są rozmowy z leasingodawcami samolotów. Większość maszyn we flocie polskiego przewoźnika jest finansowana właśnie w ten sposób.

- Istotnym elementem kosztów stałych przedsiębiorstwa są leasingi samolotów. Prawie 80 proc. naszych maszyn jest finansowana właśnie w ten sposób. Dlatego prowadzimy intensywne rozmowy z leasingodawcami, aby zoptymalizować kontrakty i dostosować je do obecnej sytuacji w branży. Prowadzony jest też przegląd działań administracyjnych firmy. W ramach tego przeglądu dyrektorzy mają za zadanie zminimalizować koszty pośrednie działalności - tłumaczy.

Czernicki zapewnia, że LOT chce utrzymać zatrudnienie swoich załóg. Nowe rozwiązania płacowe obejmą 850 załóg pokładowych i pilotów zatrudnionych na etat, a także 1700 członków personelu latającego współpracujących z LOT Crew i LOT Cabin Crew w formule B2B - obie spółki należą do grupy kapitałowej LOT.

- Większość linii lotniczych w Europie, które znalazły się w takiej samej sytuacji jak my, zwalnia teraz pracowników, gdyż dla wielu pilotów i członków personelu pokładowego dziś po prostu nie ma pracy i najbliższe miesiące spędzą oni w domu. My jednak chcemy utrzymać zatrudnienie ponad 2500 osób i innych pracowników LOT-u - powiedział.

Jak tłumaczy, wynagrodzenie załóg składa się z podstawy, czyli pensum, plus wylatane dodatkowe godziny.

- Pensum, to liczba gwarantowanych godzin w miesiącu, jaką musi wylatać personel pokładowy i lotniczy. Przyjęliśmy, że pensum będzie wynosiło pewną liczbę godzin, za które spółka zapłaci mimo, że nie będą one wylatane. Sama w sobie stawka godzinowa nie została zmieniona. Czyli, jeżeli ktoś poleci w ramach np. zleceń rejsów cargo i będzie miał przepracowane więcej godzin niż założone pensum, to za każdą dodatkową godzinę dostanie wynagrodzenie zgodnie z dotychczasową stawką godzinową - powiedział rzecznik.

Czernicki wyjaśnił, że takie rozwiązanie pozwala na utrzymanie wszystkich miejsc pracy i po wznowieniu działalności operacyjnej powrót do poziomów wynagrodzeń sprzed wstrzymania rejsów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.