COP24: w Katowicach polityka klimatyczna ma zacząć żyć

fot: Maciej Dorosiński

Przyszłoroczny szczyt klimatyczny ONZ odbędzie się w Katowicach w dn. 3-14 grudnia

fot: Maciej Dorosiński

Grudniowy szczyt ONZ w Katowicach ma sprawić, by Porozumienie paryskie, czyli pierwsza globalna umowa klimatyczna zaczęła żyć, przestała być tylko polityczno-prawnym dokumentem - podkreślił Tomasz Chruszczow, wieloletni negocjator klimatyczny i przedstawiciel resortu środowiska.

W tym roku Katowice będą gospodarzem dorocznego szczytu klimatycznego ONZ. Niedawno zdecydowano, że blisko dwutygodniowa konferencja, na której według szacunków resortu środowiska może pojawić się nawet 30 tys. osób, rozpocznie się dzień wcześniej, czyli 2 grudnia. Szczyt potrwa do 14 grudnia.

- Konferencja w Katowicach jest niezwykle ważna. Ma sprawić, że Porozumienie paryskie zacznie żyć, przestanie być tylko tekstem polityczno-prawnym. Katowice mają dać podstawę do działania państwom i do współpracy. Mam nadzieję, że to się nam uda, że zbudujemy tę świadomość - podkreślił na czwartkowej, 20 września, konferencji Chruszczow, który był m.in. w 2015 r. wiceszefem polskiej delegacji podczas szczytu klimatycznego w Paryżu.

W trakcie konferencji w stolicy Górnego Śląska (COP24) planowane jest przyjęcie pełnego pakietu wdrażającego Porozumienie paryskie - pierwszej w historii globalnej umowy klimatycznej, która zobowiązuje wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu. Przyjęty w Katowicach pakiet wdrażający ma umożliwić realizację umowy paryskiej w praktyce i tym samym wyznaczyć światową politykę klimatyczno-energetyczną na kolejne lata. Porozumienie, które zacznie obowiązywać od 2020 r. mówi, że celem państw jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż 2 st. C w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 st. C.

Chruszczow zwrócił uwagę, że kwestia współpracy państw, organizacji czy biznesu będzie kluczowa dla powodzenia negocjacji w Katowicach, jak i sukcesu Porozumienia paryskiego. Podkreślił, że różne państwa - w zależności od zamożności - mają różne podejście do polityki klimatycznej i wynikających z tego zobowiązań. Kraje bogate częściej bowiem mówią o np. o redukcji emisji CO2, z kolei biedne bądź rozwijające się zwracają bardziej uwagę na adaptację do zmieniającego się klimatu.

- Dyskusja teraz toczy się na temat, w jaki sposób możemy doprowadzić do w miarę racjonalnych, humanitarnie uzasadnionych warunków życia w krajach rozwijających się. Dla nich nie ma ważniejszego priorytetu niż walka z ubóstwem, powstrzymanie głodu, zapewnienie bezpieczeństwa żywieniowego. Jeżeli z Afryką zaczynamy rozmawiać na poziomie - redukuj emisje, to w najlepszym przypadku powiedzą, żebyśmy to robili u siebie - dodał negocjator.

Chruszczow podkreślił, że klimat to nie tylko powietrze.

- Sama konwencja klimatyczna mówi o geosferze, hydrosferze, biosferze i atmosferze. Między tymi obszarami trwa interakcja, wymiana energii. Również ludzie mają wpływ na to, co się tu dzieje - dodał.

Negocjator wskazał, że podobnie jest w Porozumieniu paryskim, które wskazuje na kilka elementów. Mówi m.in. o neutralności klimatycznej poprzez zrównanie emisji CO2 z jego pochłanianiem.

- W Porozumieniu nie mówi się o redukcji emisji, tylko bardziej o niskoemisyjnej strategii rozwoju. Słowo CO2 pojawia się trzy razy, np. w kwestii pochłaniania tego gazu i budowania przez to potencjału biosystemów - zaznaczył przedstawiciel MŚ.

Podczas czwartkowej konferencji zainaugurowano szóstą edycję konkursu "Dziennikarze dla Klimatu". Jest to konkurs dla dziennikarzy zajmujących się tematyką poświęconą ochronie klimatu, energetyce odnawialnej i społecznej. Co roku jury konkursowe rozpatruje ponad 130 publikacji dziennikarskich (prasa, radio, telewizja, internet).

W tym roku jury pod przewodnictwem b. ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego wybierze laureatów, których publikacje powstały między 1 listopada 2017 r. a 31 października br. Termin zgłaszania prac upływa 31 października br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.