COP24: szczyt w Polsce to nie przypadek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Polska jest gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ po raz trzeci. Poprzednio takie konferencje odbyły się w Poznaniu w 2008 r. oraz w Warszawie w 2013 r.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Organizacja szczyt klimatycznego już po raz trzeci w Polsce to nie przypadek, ale dowód zaangażowania tego kraju na rzecz klimatu - powiedziała w sobotę, 1 grudnia, w Katowicach przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego ONZ - María Fernanda Espinosa.

Przewodnicząca uczestniczyła w sobotę w ceremonii zamknięcia Conference of Youth (COY). To trzydniowe spotkanie zorganizowane przed rozpoczynającym się w niedzielę dwutygodniowym szczytem klimatycznym ONZ w Katowicach - 24. Konferencją Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC). Polska będzie gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ po raz trzeci. Poprzednio takie konferencje odbyły się w Poznaniu (2008 r.) oraz w Warszawie (2013 r.).

- To nie przypadek, że szczyt klimatyczny odbywa się w Polsce już po raz trzeci. To dowód zaangażowania tego kraju w działania na rzecz klimatu, a przykładem niezwykłego wysiłku tego państwa, by walczyć przeciwko zmianom klimatu, są Katowice - powiedziała Maria Fernanda Espinosa.

Wezwała też młodzież i społeczność międzynarodową do działania.

- Mamy dowody naukowe na zmiany klimatyczne, które są przerażające. Wiemy, że w efekcie tych zmian miliony ludzi tracą dorobek życia, a kraje - to, co przez lata inwestowały w rozwój i infrastrukturę, jak niedawno Fidżi czy Dominikana z powodu cyklonu. Trzeba działać szybko i zdecydowanie, by zapewnić nam przetrwanie na naszej planecie - powiedziała przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

- Jeśli mamy tę wiedzę i mamy technologię, by walczyć ze zmianami klimatu, czemu nie działamy? Potrzebna jest wola polityczna, zaangażowanie i działanie. To jednak nie tylko odpowiedzialność państw i rządów, ale całego społeczeństwa, społeczeństwa obywatelskiego, sektora prywatnego, młodzieży - dodała, podkreślając też ważną rolę władz lokalnych w tych działaniach.

-Doskonale wiemy, że mamy spuściznę poprzemysłową, musimy poprawić jakość życia mieszkańców m.in. przez poprawę jakości powietrza. To wielkie wyzwanie, ale doświadczenia, które zdobywamy we współpracy z młodymi ludźmi, to wielka wartość, którą my, jako zarządzający, chcemy zrealizować dla kolejnych pokoleń" - powiedział prezydent Katowic Marcin Krupa.

Wydarzenie z udziałem 500 młodych ludzi z całego świata, którego gospodarzem był Uniwersytet Śląski w Katowicach, służyło wymianie doświadczeń, budowie sieci kontaktów, tworzeniu kreatywnych rozwiązań oraz zdobywaniu innowacyjnej wiedzy. Program obejmował sesje merytoryczne, panele dyskusyjne oraz warsztaty. Młodzież przekazała swoje rekomendacje na szczyt COP24.

- Uniwersytet Śląski jest dumny, że mógł gościć to wydarzenie, że dzięki temu studenci mogli spotkać się z ludźmi zaangażowanymi w najważniejszy problem cywilizacyjny i to w budynku, z którego okien widać teren, który kilkanaście lat temu był kopalnią węgla kamiennego, a teraz jest tam sala koncertowa i centrum kongresowe. To pokazuje, że głęboka i poważna zmiana jest możliwa w krótkim czasie - powiedział prorektor Uniwersytetu Śląskiego ds. współpracy międzynarodowej i krajowej dr hab. Tomasz Pietrzykowski.

Konferencja COP24 - 24. Sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która odbywać  się w będzie w Katowicach w od 2 do 14 grudnia, to największe światowe forum, którego celem jest wypracowanie wspólnej polityki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu. Głównym celem tegorocznej konferencji jest ustalenie szczegółowych zasad wdrażania Porozumienia Paryskiego z 2015 r. oraz podsumowanie skuteczności dotychczasowych działań podjętych w ramach tzw. Dialogu Talanoa. Szczyt potrwa blisko dwa tygodnie, a udział w nim zapowiedziało ponad 25 tys. uczestników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.