CO2: klimatycznie=politycznie

CO2 3

fot: ARC

Zwiększenia do 30 proc. celu redukcji emisji CO2 do 2020 r. domagają się w Parlamencie Europejskim Zieloni i lewica

fot: ARC

Na początku lipca amerykański dwutygodnik naukowy PANAS ogłosił, że w ostatnim dziesięcioleciu globalne ocieplenie wyhamowało. Stało się to przede wszystkim z powodu nadmiernego spalania węgla kamiennego w Chinach. W latach 2003-2007 podwoiły one jego zużycie. Naukowcy z USA zwracają uwagę, że spalaniu węgla towarzyszy emisja siarki. Jej związki trafiając do atmosfery, powodują jej ochłodzenie.

Związki te sprzyjają powstawaniu chmur, które nie dopuszczają promieniowania słonecznego do Ziemi. W publikacji tej naukowcy z Boston University w Massachusetts twierdzą, że taki jest mechanizm oziębienia klimatu, mimo zwiększonych emisji dwutlenku węgla pochodzącego ze spalania węgla kamiennego. Krótko mówiąc, spalanie węgla kamiennego wbrew wszelkim dotychczasowym teoriom powoduje schładzanie klimatu, a nie jego ocieplenie. Zwracają oni też uwagę na dwa kolejne przyrodnicze zjawiska mające wpływ na wahania klimatyczne. Pierwszy to El Nino, cykliczny prąd na Pacyfiku. Ma on zmienny wpływ na klimat. Raz oddaje on nagromadzone ciepło, a innym razem je pochłania. Drugi rodzaj oddziaływania związany jest z jedenastoletnim cyklem słonecznym. Aktywność naszej najbliższej gwiazdy miała swoje apogeum ok. 2000 roku. Spokój na Słońcu sprzyja ochłodzeniu klimatu...
 

CO2 made in China
Chiny nigdy nie przejmowały się żadnymi ustaleniami dotyczącymi emisji dwutlenku węgla. Spalają oni dwa razy więcej węgla kamiennego niż reszta świata w całości. W konsekwencji powodują nie ocieplenie, ale właśnie ochłodzenie klimatu. Na uwagę zasługuje fakt, ze jest to opinia amerykańska. Jak wiadomo gospodarka USA jest po uszy zadłużona w chińskich bankach. Po to, aby przestały być one agresywne w żądaniach terminowych spłat odsetek od długów trzeba im w czymś pomóc. Co się do tego najlepiej nadaje? Ano klimat. Tu można wszystko uzasadnić i wszystko poprzeć badaniami naukowymi. Z tego wypływa wniosek, że chiński dwutlenek węgla jest zbawczy dla ochłodzenia klimatu. Czas najwyższy, aby zauważyła to też Komisja Europejska i wszystkie ruchy ekologiczne.
 

CO2 made in Poland
Ten sam związek chemiczny, a już inne skutki dla klimatu. Polski dwutlenek węgla pochodzący ze spalania węgla w przeciwieństwie do chińskiego szybko i znacznie... ociepla klimat! Identyczny tylko pod względem chemicznym,bo całkiem inny pod względem politycznym. Polska nie jest mocarstwem. Wręcz przeciwnie. W naszych bankach nikt z wielkich tego świata nie jest zadłużony. Nikomu, żadnych warunków finansowych, ani gospodarczych nie jesteśmy w stanie podyktować. Po prostu polski dwutlenek węgla pod względem politycznym jest sierotą. Nikt go nie broni, a wszyscy atakują. Trzeba znać swoje miejsce w światowym szeregu. Sytuację tę jednoznacznie określa polskie przysłowie, które mówi, że co wolno wojewodzie , to nie tobie…

Chińskie niepowodzenie
Bardzo oględnie Amerykanie wskazują na poważne błędy w ocenie przyczyn wahań klimatycznych na Ziemi. Robią to również we własnym interesie wspierając chińskiego kolosa. Mają oni w tym polityczny interes. Czy w związku z tym nie nasuwa się polskiej prezydencji w UE pomysł zakwestionowania w całości dotychczasowej polityki klimatycznej? Czy nie należałoby w tej sprawie zawrzeć jakieś porozumienie z Chinami i wspierającymi ich Amerykanami? Wszak wiadomo, nie od dziś, że tani polski węgiel kamienny i brunatny jest solą w oku dla państw UE. Muszą one dużo drożej płacić za gazowy ich substytut sprowadzany rurociągami aż z dalekiej Syberii. Wszystko to powoduje, że polska gospodarka przy całym swoim bałaganie jest jeszcze konkurencyjna. Trzeba było coś wymyślić, aby ten stan rzeczy zmienić na naszą niekorzyść. Nie ma rzeczy łatwiejszej i nie do sprawdzenia, jak właśnie zmiany pogody. Wszak od pogody zależy nasza egzystencja...
 

Król jest nagi
Historia z ociepleniem klimatu i wpływem dwutlenku węgla na ten stan rzeczy przypomina starą, lecz zawsze aktualną bajkę Hansa Christiana Andersena „Nowe szaty cesarza”. Oto sprytni oszuści metodą powtarzanego kłamstwa, szantażu i strachu całemu królestwu narzucili obłędne przekonania. Szyli oni szaty, których nie było. Cały naród zaś powtarzał za nimi, jakie one są piękne i wspaniałe. Dopiero niczego nie świadome dziecko odważyło się przełamać ten stereotyp i krzyknęło, że król jest nagi. Czas najwyższy, aby to samo powiedzieć w sprawach polityki klimatycznej oraz o roli jaką odgrywa w niej dwutlenek węgla. Nie można sprowadzać jej do narodowego pochodzenia tego gazu. Zmuszeni swoją sytuacją gospodarczą Amerykanie wreszcie pierwsi odważyli się powiedzieć, że przynajmniej w Chinach klimatyczny król jest nagi.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.

Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata

Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.

Wokandapix trump

Rosyjska ropa dla Trumpa? To sponsorowanie wojny Putina

Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z prezydentem Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Porozumienie to podważa wieloletnie wysiłki Zachodu zmierzające do pozbawienia państwa rosyjskiego finansowania działań wojennych. Jeśli dojdzie do skutku, wymiana może przelać około 4 miliardów dolarów amerykańskich do rosyjskiej gospodarki, szacują eksperci ds. energii - informuje NY Times. 

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.