Co jest przyczyną tak dobrych wyników Funduszu Ubezpieczeń Społecznych?

fot: Pixabay.com

Po ustaleniu z dotychczasowym operatorem warunków rozwiązania umowy można w trybie online i właśnie przez porównywarkę zawrzeć nową, praktycznie bez wychodzenia z domu lub biura

fot: Pixabay.com

W I półroczu 2022 r. przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych były wyższe o ponad 17 proc. wobec poprzedniego roku. Wpływy ze składek wzrosły o 13 proc. - pisze w środę, 7 września, Dziennik Gazeta Prawna.

Gazeta pisze, że z informacji o sytuacji finansowej FUS wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach wpływy ze składek wyniosły 130 mld zł wobec 115 mld rok wcześniej. Wzrostowy trend utrzymał się też w wakacje. Według informacji DGP tylko w sierpniu na konta w ZUS od przedsiębiorców wpłynęło 32 mld zł (rok wcześniej 27 mld zł), wzrost wyniósł jeszcze więcej - blisko 19 proc.

Gazeta zaznacza, że tak wysoki wskaźnik to zagadka, może być pochodną dużych premii wypłaconych w lipcu, od których składka wpłynęła w sierpniu. Ku zaskoczeniu analityków płace w lipcu wzrosły aż o 15,8 proc., na co złożyły się m.in. premie w leśnictwie i rolnictwie - dodaje.

Co jest przyczyną tak dobrych wyników FUS? - Mamy silny rynek pracy, który nadal nie odczuwa konsekwencji negatywnych zjawisk, jakie zaczynają zachodzić w gospodarce pod wpływem szoku energetycznego i wysokiej inflacji - podkreśla w rozmowie z DGP Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

W I półroczu płace rosły w ślad za inflacją (dopiero w maju realnie spadły), a to przyczyniało się do wzrostu funduszu. Do tego jest więcej zatrudnionych zarówno w związku z popandemicznym odbiciem, jak i w efekcie napływu uchodźców z Ukrainy, których spora część zaczęła prace.

Na koniec II kw. zatrudnienie w Polsce w porównaniu z IV kw. 2019 r., czyli okresem przed pandemią, wzrosło o 2,7 proc. To blisko dwa razy więcej niż średnia w UE - zaznacza DGP.

- Dane ZUS na koniec lipca wskazują, że liczba płatników składek i ubezpieczonych, w tym cudzoziemców, cały czas rośnie, a także jest znacznie wyższa niż przed wybuchem epidemii - podkreśla z kolei prezes ZUS Gertruda Uścińska. Jak wylicza: - Liczba ubezpieczonych wyniosła na koniec lipca 15,85 mln osób, to wzrost w stosunku do lutego 2020 r. o 368 tys.; cudzoziemców w ubezpieczeniu emerytalnym było w lipcu 1,02 mln, więcej o 355 tys. niż w lutym 2020 r.

Bezpośrednim efektem szybko rosnących wpływów jest podwyższenie wskaźnika wydolności FUS, który pokazuje, jaka część świadczeń jest pokrywana ze składek. Na koniec II kw. znalazł się on na historycznie wysokim poziomie 86,4 proc. (za całe półrocze jest nieco niższy - 84,6 proc.) - informuje gazeta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.