Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 781.19 USD (+0.73%)

Srebro

78.36 USD (+1.75%)

Ropa naftowa

97.89 USD (-1.41%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.82%)

Miedź

6.05 USD (+0.48%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 781.19 USD (+0.73%)

Srebro

78.36 USD (+1.75%)

Ropa naftowa

97.89 USD (-1.41%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.82%)

Miedź

6.05 USD (+0.48%)

Węgiel kamienny

104.15 USD (+4.25%)

Co jest pozorne, co jest prawdziwe...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związki zawodowe poprzez zorganizowane demonstracje i aktywny udział w wyborach parlamentarnych mają wpływ na decyzje rządu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Andrzej Szczęśniak - ekspert paliw i energetyki na swoim blogu zajął się importem energii w krajach UE. Pod tym względem jesteśmy najlepsi wśród dwunastki nowo przyjętych państw w 2004 roku. Daleko w tyle pozostawiamy wszystkie kraje Unii.

Od 1990 roku Polska praktycznie podwoiła import energii (96,5 proc.). Na drugim miejscu jest Słowenia ze wzrostem 66 proc. Tabelę zamykają Węgry - 17proc. Pozornie jest czym się chwalić. Stać nas na zakupy surowców energetycznych w znacznie większej skali niż pozostałych naszych sojuszników i konkurentów. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka.

Pierwsza to szybki rozwój gospodarki, której potrzeby energetyczne nie jest w stanie zapewnić produkcja krajowa.

Druga to nadmierna energochłonność naszego przemysłu, który wymaga dla wyprodukowania tych samych towarów znacznie więcej energii, niż czynią to wszyscy inni.

Trzecia jest taka, że polski rynek energetyczny zwija się, czego symbolem jest gwałtownie rosnący import węgla. Mimo głośnych apeli, zapewnień, konferencji i narad wydobycie węgla utrzymuje się na poziomie z roku 1938! Na razie dalszy jego spadek został zatrzymany.

Czwarta i chyba najważniejsza przyczyna tego stanu rzeczy, to jego wysokie koszta i w związku z tym niska konkurencyjność na światowym rynku. Dochodzi do tego generalny atak UE na paliwa kopalne, a szczególnie na węgiel kamienny i brunatny. Ostatnio został on szczęśliwie zablokowany wobec polskiego weta sprzeciwiającego się dalszemu zaostrzaniu polityki klimatyczne w UE.

Na koniec nie wiadomo dlaczego polskie kopalnie sprzedaje się naszym czeskim rywalom. Chodzi tu jednak o to, dlaczego w ogóle się je sprzedaje? Dlaczego Czechom opłaca się eksploatować polski węgiel, a nam nie?

Wizytówka lubelska
Cieniem na polskim górnictwie węgla kamiennego kładzie się zła organizacja pracy w tej branży. I nie chodzi tu o pracę górnika, sztygara, czy nawet dyrektora. Podstawowe błędy powstają w stolicy. Należy do nich przede wszystkim "ręczne" zarządzanie tym sektorem poprzez ministerialne decyzje związane z personalną obsadą najważniejszych stanowisk. Wynika to przede wszystkim z braku autentycznej prywatyzacji tego sektora.

Jedynie w miarę prawidłowo została przeprowadzona prywatyzacja kopalń Lubelskiego Zagłębia Węglowego (LZW). Jej skutek jest taki, że z roku na rok LW Bogdanka zwiększa wydobycie, nie dlatego, że ktoś tak każe, wymaga, rozlicza itp. Po prostu jest to biznes, który przynosi wszystkim zatrudnionym coraz więcej zysków. Od kilku lat nie słychać tu o żadnych strajkach, groźbach i dramatycznych sporach. LZW jest wizytówką polskiego górnictwa węgla kamiennego. Przede wszystkim dlatego, że Ministerstwo Gospodarki pozbyło się strategicznego nawet zarządzania tą spółką, a Skarb Państwa nie jest już nawet mniejszościowym jej właścicielem. Nie słychać tu też o żadnych skandalach, korupcji, a nawet wypadków górniczych jest mniej niż, gdzie indziej.

Prywatyzacja pozorna
Polega ona na formalnym sprywatyzowaniu spółki węglowej poprzez giełdę z zachowaniem kluczowego pakietu akcji przez Skarb Państwa. Jest to zaledwie wstęp do prawdziwej prywatyzacji, gdyż udziały swoje może on sprzedać innym podmiotom chętnym do ich nabycia. Czy sprzeda? Być może, że kiedyś to nastąpi.

Przykładem tego rodzaju "prywatyzacji" jest sprzedaż kopalń węgla brunatnego KWB Konin i KWB Adamów, których Skarb Państwa jest 100-procentowym właścicielem. Otóż sprzedaje on obie kopalnie Zespołowi Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK). Pod względem rzeczowym, organizacyjnym i technologicznym, jest to jedyna słuszna decyzja. Wynika ona z technologicznego powiązania kopalń i elektrowni, do których kopalnie te dostarczają węgiel brunatny od chwili swego powstania jeszcze w czasach PRL. Jednak pod względem finansowo-merytorycznym jest to transakcja dosyć dziwna, bo ZE PAK, który od Skarbu Państwa kupuje te kopalnie, sam jest właścicielem tej firmy, której kopalnie te sprzedaje.

Mówiąc inaczej: Skarb Państwa kopalnie te sprzedaje sam sobie. Na tym polega pozorna prywatyzacja polskiego górnictwa, która tak naprawdę niczego nie zmienia. Różnica jest tylko taka, że decyzje finansowe, ekonomiczne i personalne minister podejmuje nie bezpośrednio, jak poprzednio, ale za pośrednictwem mianowanej przez siebie samego rady nadzorczej. Jest to patologia, polegająca na ukryciu, prawdziwego państwowego właściciela. Polega ona na tym, że w tej sytuacji postanowił on dopuścić innych do korzystania z dochodów faktycznie nadal przez siebie zarządzanego przedsiębiorstwa.

Typowym, negatywnym przykładem tego rodzaju sytuacji, jest KGHM. Kilka dni temu na prasową wypowiedź jej prezesa o możliwości zakupu przez nią spółki Tauron minister skarbu państwa natychmiast to zdementował. Ponieważ Skarb Państwa, jest właścicielem decydującej puli akcji tej firmy, wypowiedź ministra jest wiążąca dla KGHM. W ten sposób pozornie sprywatyzowane firmy są ubezwłasnowolnione przez swoich rządowych właścicieli. Niby zgodnie z prawem handlowym są one samodzielnymi podmiotami na rynku, a w rzeczywistości nadal "ręcznie" sterowanymi przez polityków i urzędników państwowych. Ich interesy są najważniejsze, a wszelkie inne muszą poczekać na ich zgodę.

Polska kontra Australia
Na ogół pozbywania się właścicielskiego udziału państwa sprzeciwiają się związki zawodowe. Mają one poprzez zorganizowane demonstracje i aktywny udział w wyborach parlamentarnych wpływ na decyzje rządu. Z tego nie chcą zrezygnować. Pod tym względem są one sojusznikiem pozornej prywatyzacji, która tak naprawdę niczego nie zmienia. Obawiają się one znacznej redukcji zatrudnienia. Jest to słuszna obawa, gdyż polskie kopalnie nadal mają najniższy wskaźnik wydobycia na jednego zatrudnionego...

Efektem tego stanu rzeczy jest fakt, że węgiel transportowany do Polski z dalekiej Australii jest cenowo konkurencyjny z tym wydobytym tu na miejscu. Na piątym kontynencie istnieje około 100 kopalń z 30 tysiącami zatrudnionych górników. U nas na odwrót istnieje około 30 kopalń ze stu tysiącami zatrudnionych. Tam wydobywa się ok. 320 milionów ton rocznie, a u nas jedną czwartą tej wielkości. Wydajność australijskiego górnika jest przynajmniej czterokrotnie większa! Choć górnik ten wcale nie musi się więcej napracować niż jego polski kolega.

Częściowym tylko usprawiedliwieniem jest fakt istnienia na antypodach licznych kopalń odkrywkowych w których wydobycie jest znacznie tańsze niż u nas. Jednak ponad połowa z nich to również kopalnie podziemne. Niektóre prowadzone w bardzo niebezpiecznych warunkach eksploatują węgiel z pod dna morskiego. Każda jednak z tych kopalń, niezależnie od panujących w niej warunków naturalnych musi być dochodowa!

Zatrudnienie i dochodowość
Trzymanie się związków zawodowych zatrudnienia w górnictwie za wszelką cenę jest strzelaniem sobie samemu w stopę. Po pierwsze optymalne zatrudnienie powoduje wyższe zarobki pozostałych górników. Po drugie wzrasta rentowność zakładu i jego możliwości inwestycyjne. Powodują one, że zwolnieni w jednym zakładzie górnicy, przy dużo wyższych zarobkach zatrudniani są w nowo otwieranych kopalniach. W ten sposób wzrasta też wydobycie, rentowność i konkurencyjność, a także sensowne zatrudnienie.

Obecny system prywatyzacji z dominującym wkładem Skarbu Państwa jest wielce zmodyfikowanym system z czasów PRL. Jest on niewydajny, destrukcyjny i pozornie tylko prospołeczny. Polskie górnictwo, jeżeli chce się zatrzymać na równi pochyłej musi odejść od tego systemu w sposób jednoznaczny i nie budzący żadnych wątpliwości. Jeżeli nie nastąpi to w ciągu najbliższych lat, to nasze uzależnienie od importu energii będzie stale wzrastać. Wraz z nim będzie zmierzać do zera nasz bezpieczeństwo energetyczne, które nie polega tylko na posiadanych zasobach, ale też na ich umiejętnym i celowym wykorzystaniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska:K oniec prac nad specustawą o pomocy poszkodowanym w Czystym Powietrzu

Prace nad projektem specustawy ws. pomocy poszkodowanym w "Czystym Powietrzu" mogą szybko się zakończyć; może w ciągu miesiąca zostanie przyjęty przez rząd - wynika z wypowiedzi ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Oceniła, że będzie to możliwe, o ile nie będzie "większych uwag" do projektu.

Możliwe przedłużenie programu CPN, decyzja zależna od sytuacji na rynku ropy

Istnieje możliwość przedłużenia programu CPN na maj - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Zaznaczył , że decyzja w tej sprawie będzie uzależniona od dalszego rozwoju sytuacji na rynku ropy i czynników geopolitycznych.

PERN jest w stanie zapewnić tłoczenie ropy do Niemiec,, jeżeli Rosja wstrzyma tam dostawy z Kazachstanu

W przypadku wstrzymania tłoczenia ropy rurociągiem "Przyjaźń" do Niemiec i jednocześnie zainteresowania udziałowców niemieckich rafinerii dostawami tego surowca, przy czym nie byłby to podmiot rosyjski, PERN jest w stanie pomóc tłoczeniami z gdańskiego Naftoportu - poinformowała PAP spółka.

1726136452 srebrokghm

Górnicza spółka drugim największym producentem srebra na świecie

KGHM jest drugim co do wielkości wolumenu producentem srebra na świecie - czytamy w prestiżowym rankingu "World Silver Survey 2026. Rok temu spółka wyprodukowała 1347 ton tego kruszcu.