Gospodarka: Spowolnienie w Polsce będzie silne

fot: Krystian Krawczyk

Inżynierzy na zawodowej topliście

fot: Krystian Krawczyk

60 proc. szefów firm w Polsce spodziewa się umiarkowanego spowolnienia gospodarki światowej, a 40 proc. silnego - wynika z badania firmy EY. Co drugi ankietowany przewiduje, że spowolnienie w Polsce będzie silne - podkreślono.

W związku z potencjalnym pogorszeniem koniunktury gospodarczej, 33 proc. polskich prezesów spodziewa się umiarkowanego, trwałego spowolnienia w gospodarce światowej, 27 proc. umiarkowanego i przejściowego spowolnienia, 20 proc. silnego, tymczasowego pogorszenia i również 20 proc. silnego i trwałego spowolnienia - wynika z badania firmy doradczej EY. Łącznie - jak podano - 60 proc. spodziewa się umiarkowanego spowolnienia, a 40 proc. silnego. Średnio na świecie 50 proc. prezesów firm spodziewa się silnego spowolnienia, 48 proc. umiarkowanego, a 2 proc. go nie przewiduje.

Silniejszego, niż globalne, spowolnienia polscy prezesi spodziewają się na swoim rodzimym rynku. Co drugi ankietowany przyznał, że w jego prognozach spowolnienie w Polsce będzie silne. Ale nadal oznacza to większy optymizm niż cechuje prezesów z innych państw. W globalnym badaniu EY silnego spowolnienia na macierzystym rynku obawia się 56 procent prezesów - stwierdzono.

Zaznaczono, że 59 proc. polskich prezesów przewiduje, że recesja będzie poważniejsza niż kryzys finansowy z lat 2007-2008, podczas gdy globalnie odsetek ten wynosi 56 proc.

W obliczu spowolnienia gospodarczego, zmianie ulegają strategiczne plany - oceniono. Zgodnie z badaniem, 40 proc. polskich prezesów rekonfiguruje łańcuchy dostaw, tyle samo planuje relokację aktywów operacyjnych. Jedna trzecia polskich CEO wycofuje się z niektórych rynków zagranicznych - zauważono.

Najciekawsze jest, że prezesi firm w Polsce o połowę rzadziej, niż na świecie opóźniają inwestycje do momentu, gdy sytuacja geopolityczna się wyklaruje - w Polsce taką odpowiedź wskazało 20 proc. respondentów, a na świecie - 44 proc. To może być oznaką przekonania, że oczekiwanie na klarowność sytuacji może trwać zbyt długo, by zachować konkurencyjność w sytuacji wstrzymywania inwestycji - przekazano w raporcie.

Jako przyczynę zmiany strategicznych planów inwestycyjnych 28 proc. prezesów w Polsce wskazało niepewność polityczną, 21 proc. ekonomiczne i dyplomatyczne relacje z Chinami, a po 17 proc. wojnę w Ukrainie, nadal trwające problemy wynikające z pandemii COVID-19 oraz restrykcyjne przepisy, handel i politykę inwestycyjną - wynika z badania.

40 proc. polskich respondentów rozważa wycofanie się z niektórych inwestycji, przy czym 67 proc. twierdzi, że nowe inwestycje, o ile nie powstrzyma ich spowolnienie gospodarcze, będą miały miejsce przede wszystkim na tych rynkach, z którymi Polska ma silne polityczne i ekonomiczne związki. Prawie jedna czwarta polskich prezesów (22 proc.) chce podjąć ryzyko i zainwestować na mniej znanych rynkach, dużo więcej niż na świecie (9 proc.) - stwierdzono.

Globalne badanie EY CEO Outlook Pulse przeprowadzono pod koniec 2022 r. wśród 1,2 tys. prezesów zarządów firm w 22 krajach. Polska część badania została zrealizowana w styczniu i lutym 2023 r.; wzięło w niej udział 30 prezesów polskich przedsiębiorstw o światowym zasięgu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.