Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.10 PLN (-3.96%)

KGHM Polska Miedź S.A.

299.90 PLN (-0.65%)

ORLEN S.A.

130.92 PLN (+1.88%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+3.05%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (-3.06%)

Enea S.A.

21.84 PLN (-0.82%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.60 PLN (-3.53%)

Złoto

4 553.25 USD (-0.03%)

Srebro

72.05 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

113.68 USD (+2.26%)

Gaz ziemny

2.65 USD (-0.11%)

Miedź

5.93 USD (+0.01%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.10 PLN (-3.96%)

KGHM Polska Miedź S.A.

299.90 PLN (-0.65%)

ORLEN S.A.

130.92 PLN (+1.88%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+3.05%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.31 PLN (-3.06%)

Enea S.A.

21.84 PLN (-0.82%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.60 PLN (-3.53%)

Złoto

4 553.25 USD (-0.03%)

Srebro

72.05 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

113.68 USD (+2.26%)

Gaz ziemny

2.65 USD (-0.11%)

Miedź

5.93 USD (+0.01%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Górnictwo: Chcieli uratować kopalnię, stracili życie. Mija 26 lat od katastrofy w KWK Niwka-Modrzejów

fot: Maciej Dorosiński

Warta ponad 32,5 mln zł inwestycja powstała na terenie zamkniętej 13 lat temu kopalni Niwka-Modrzejów

fot: Maciej Dorosiński

24 lutego 1998 r. to smutna data w historii sosnowieckiej kopalni Niwka-Modrzejów. To był czas, w którym zakład walczył o przetrwania. Szansą dla niego było uruchomienie nowej ściany. Żeby móc o tym myśleć najpierw trzeba było spenetrować nieczynne wyrobisko. Postanowiono to zrobić w ramach tzw. „cichej akcji”. Akcja ta ostatecznie kosztowała życie sześć osób. Od tych zdarzeń mija 26 lat. Można spotkać się z poglądem, że ta katastrofa była „gwoździem do trumny” dla kopalni. Zadłużony zakład w czerwcu 1999 r. został bowiem zamknięty.

„W roku 1998 w kopalni Niwka -Modrzejów podjęto pracę w celu określenia poziomu wody w starych zrobach, do których dostęp zapewniała nieprzewietrzana, izolowana upadowa wodna długości około 740 m, przekopu na poziomie 600m. Wbrew przepisom, które nakazują tego rodzaju prace prowadzić z trybie akcji ratowniczej, podjęto działania improwizowane. Na polecenie nadsztygara rozbito tamę izolacyjną i czterech ratowników (w tym osoba dozoru oddziału wentylacyjnego) weszło do upadowej celem rozpoznania, w jakiej odległości od przekopu znajduje się lustro wody. Zabrali ze sobą tlenowe aparaty oddechowe ucieczkowe, ale schodząc w dół upadową, nie używali ich. Po przejściu około 400 m od przekopu otworzyli aparaty, ale jeszcze nie zdecydowali się na ich użycie. Trzech ludzi zeszło dalej upadową około 30 m, czwarty pozostał w miejscu otwarcia aparatów. W jednym momencie wszyscy trzej stracili przytomność, padając na spąg wyrobiska. Czwarty, wiedząc, ze nie ma szans udzielić im żadnej pomocy wycofał się do przekopu, wszczynając alarm. Natychmiast z pomocą do miejsca wypadku udali się nadsztygar i dwaj ratownicy, zabierając jako zabezpieczenie ratownicze aparaty tlenowe robocze. Po dojściu do poszkodowanych nadsztygar poczuł się źle, zerwał z twarzy maskę aparatu tlenowego i stracił przytomność. Dwaj ludzie nie byli w stanie przetransportować go do przekopu drogą nachyloną, o licznych przewężeniach. Ledwie sami wycofali się z zagrożenia . W wyniku działań pozbawionych jakiegokolwiek uzasadnienia, działań z ryzykiem przekraczającym wszelkie potrzeby, można powiedzieć: działań samobójczych, zginęły cztery osoby” – tak okoliczności tej tragedii w książce pt. „Podstawowe zasady bezpiecznego zachowania w wyrobiskach górniczych” przedstawił wybitny ekspert ds. górnictwa i ratownictwa górniczego dr inż. Bogdan Ćwięk.

Podzielił się on także smutną refleksją na temat tego zdarzenia.

„Najbardziej przykre, że działania te podjęli ludzie świadomi, o dużym doświadczeniu zawodowym znający doskonale skalę zagrożenia. W akcji ratowniczej prowadzonej w celu wydobycia zwłok dwaj ratownicy doznali udaru cieplnego ze skutkiem śmiertelnym. Tragedii w kopalni Niwka-Modrzejów nie da się uzasadnić żadnymi racjonalnymi argumentami” – pisał ekspert.

Katastrofa w sosnowieckiej kopalni została także poruszona w wydawnictwie Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii z 2011 r.

„W dniu 24.02.1998 roku w Kopalni Węgla Kamiennego (KWK) Niwka-Modrzejów w Sosnowcu doszło do zbiorowego wypadku w czasie pracy pod ziemią. Około godziny 1:00, w ramach tzw. cichej akcji, czyli niezgłoszonej w urzędzie górniczym, nielegalnej akcji zastępu ratowniczego kopalni, siedmiu górników, w tym nadsztygar i sztygar, wykonało wyłom w tamie izolacyjnej, zamykającej nieczynne od lat wyrobisko oraz rozpoczęło penetrację upadowej wentylacyjnej w pokładzie 418. Czynności te nie były poprzedzone wcześniejszą kontrolą temperatury i składu powietrza za tamą. Gdy po dłuższym czasie pracownicy nie opuścili penetrowanego terenu, rozpoczęto akcję ratowniczą, w trakcie której poszkodowani zostali kolejni górnicy. Ratownicy górniczy 1, 2 i 3, przystępując do prac w nieczynnym wyrobisku, korzystali z aparatów tlenowych ucieczkowych typu AU-9, zaś ratownicy 4, 5 i 6 z aparatów tlenowych roboczych typu W-70. Ostatecznie w wypadku zginęło sześciu górników (czterech z pierwszego zastępu, który bezprawnie przekroczył tamę oraz dwóch z drugiego zastępu, który pospieszył im z pomocą), w tym pięciu czynnych zawodowo ratowników górniczych oraz jedna osoba z dozoru wyższego (nadsztygar)”– tak opisano to zdarzenie w fachowym periodyku.

Na ławie oskarżonych zasiedli jedynie szef działu wentylacji i sztygar, który cudem ocalił swoje życie. Pierwszy został uniewinniony, drugi dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW ogłosiła wyniki za 2025 rok. Spółka zanotowała 6,25 mld zł straty

Grupa Kapitałowa JSW zakończyła 2025 rok stratą netto na poziomie 6,25 mld zł. Kopalnie wchodzące w skład spółki wyprodukowały natomiast o 6,2 proc. więcej węgla i 2,9 proc. więcej koksu w porównaniu do 2024 roku.

Ta kopalnia stopniowo wycofuje się ze ścian strugowych

Zbigniew Stopa: - Nasze ściany mają dziś około 2 metrów wysokości i do 400 metrów długości – to są dobre parametry, pozwalające utrzymać wysoką wydajność. Surowiec ma też bardzo dobre parametry jakościowe, szczególnie dla energetyki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.

Rekultywacja, która zmienia krajobraz

Wydobycie węgla brunatnego od dekad kształtowało krajobraz regionu bełchatowskiego. Obok działalności przemysłowej, równie intensywnie realizowany jest inny proces - przywracania terenom pogórniczym nowych funkcji przyrodniczych, krajobrazowych i rekreacyjnych. Rekultywacja prowadzona w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów to jedno z największych i najbardziej złożonych przedsięwzięć tego typu w Polsce, a jego efekty są widoczne gołym okiem.