Choroby zawodowe w górnictwie. Jakie występują najczęściej i co oznaczają dla pracodawców?

fot: Maciej Dorosiński

- Czynników szkodliwych dla zdrowia w górnictwie jest ogrom. Górnicy bardzo często zużywają np. po 3-4 maski jednorazowe, które teoretycznie powinny wytrzymać całą dniówkę - zauważył Stanisław Styrylski z Państwowej Inspekcji Pracy

fot: Maciej Dorosiński

Jak choroby zawodowe postrzegane są przez prawo? Jak je definiujemy i klasyfikujemy? To pytania, na które odpowiedzi podczas pierwszego dnia II Akademii BHP przedstawił Stanisław Styrylski z Państwowej Inspekcji Pracy.

Podczas konferencji, zorganizowanej przez Wydawnictwo Górnicze wygłosił on referat „Definicje, klasyfikacje, odszkodowania. Choroby zawodowe okiem prawnika”, w którym w oparciu o kodeksowe definicje tłumaczył, czym są choroby zawodowe, jakie zobowiązania ich występowanie nakłada na pracodawców, i jak pracownicy mogą domagać się rekompensaty w przypadku ich pojawienia się.

- Aby mówić o chorobie zawodowej, dane schorzenie musi występować w wykazie chorób zawodowych i w zakładzie pracy danego pracownika muszą występować czynniki, które to schorzenie wywołują. Wykaz taki zawiera 26 chorób zawodowych i 70 ich odmian. Został on rozszerzony także o okres, który pozwala, aby schorzenie zaliczyć do chorób zawodowych – wyjaśnił ekspert PIP.

Jak poinformował, głównym schorzeniem górników pozostaje pylica. Popularne są także np. ubytki słuchu, które pracownik może zgłosić do dwóch lat od zakończenia pracy. To jednak nie wszystkie, schorzenia, które regularnie występują wskutek pracy w kopalni.

- Prawie każdy górnik, którzy pracuje przy wydobyciu, przenoszeniu ciężarów, w trudnych warunkach odnosi mniejsze lub większe szkody na kręgosłupie i innych elementach układu szkieletowo-kostnego – wyliczał Styrylski. Jak zauważył, starsi pracownicy czasem ukrywają swoje schorzenia, żeby np. „doczekać do emerytury”. Nie trudno domyślić się, czym takie postępowanie wielokrotnie może się skończyć.

Ekspert PIP wyjaśnił w swoim referacie także, że stwierdzenie choroby zawodowej oznacza koszty i zobowiązania dla pracodawcy, np. wynikające z konieczności przeorganizowania pracy, lub stworzenie dla niej nowego stanowiska.

Wymaga tego prawo, bo pracodawca, który takich działań nie podejmie, może zostać ukarany finansowo. Kara przekazywana jest na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i wynosi ona 15-krotność przeciętnego wynagrodzenia. Członkowie rodziny pracownika, który zmarł w wyniku choroby zawodowej, mogą wystąpić z roszczeniami wobec pracodawcy. - To dzieje się często i doszliśmy tutaj do etapu właściwie jak „na zachodzie” - ocenił Styrylski.

Jak wyjaśnił, każdy stwierdzony przypadek choroby zawodowej pracodawca powinien zgłosić Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Państwowej Inspekcji Pracy. Oprócz tego pracodawca powinien niezwłocznie przystąpić do ustalenia przyczyny choroby i do usunięcia czynników, które ją wywołały. - A czynników szkodliwych dla zdrowia w górnictwie jest ogrom. Górnicy bardzo często zużywają np. po 3-4 maski jednorazowe, które teoretycznie powinny wytrzymać całą dniówkę, zapylenie bywa jednak tak wielkie, że zapychają się one znacznie szybciej – podsumował.

II Akadamia BHP Wydawnictwa Górniczego wystartowała w miejscowości Bystra w środę, 23 października. Druga edycja konferencji została zatytułowana „Zawał na dole – jak chronić serce górnika”. Odbywa się ona w dniach 23-24 października, jest poświęcona chorobom zawodowym i parazawodowym, ze szczególnym uwzględnieniem chorób kardiologicznych. Debatę objęły patronatem honorowym: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Energii, Wyższy Urząd Górniczy oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będą zmiany w przepisach o uszczelnieniu systemu zapasów ropy i paliw

Ministerstwo Energii zaproponowało rozwiązania, które mają uszczelnić system zapasów obowiązkowych ropy naftowej i paliw, poprzez zapobieganie uchylania się od obowiązków i ponoszenia kosztów związanych z tworzeniem i utrzymywaniem zapasów.

Górnicze spółki o redukcji emisji metanu z kopalń

W Sali Tradycji KWK Piast-Ziemowit w Lędzinach odbyło się spotkanie dotyczące technicznych aspektów i możliwości zagospodarowania metanu z powietrza wentylacyjnego z przedstawicielami firmy Peak Carbon Ltd. z Wielkiej Brytanii. W spotkaniu udział wzięli specjaliści z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Południowego Koncernu Węglowego, Lubelskiego Węgla Bogdanka i Polskiej Grupy Górniczej, zajmujący się kwestiami emisji metanu oraz przedstawiciel Departamentu Nadzoru Emisji Metanu i Gospodarowania Górotworem WUG. Spotkanie miało miejsce 21 maja - poinformowała PGG.

Na terenie strefy powstanie centrum danych z magazynem energii

Spółka LVL Energy kupiła od Dąbrowy Górniczej działkę o powierzchni 3,9282 ha w strefie inwestycyjnej w Tucznawie. Najważniejszym elementem planowanego w tym miejscu przedsięwzięcia będzie nowoczesne centrum przetwarzania danych (data center). Wartość inwestycji to co najmniej 2 mld zł.

Sobieski premium 1

Południowy Koncern Węglowy rozwija segment paliw o obniżonej emisji

Polski sektor górniczy znajduje się dziś w okresie największych zmian od dekady.  Z jednej strony branża musi mierzyć się z zaostrzającymi się regulacjami środowiskowymi i presją polityki klimatycznej, z drugiej – zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju poprzez stabilność dostaw surowców energetycznych. W tym kontekście rośnie znaczenie rozwiązań, które łączą wykorzystanie krajowych zasobów z poprawą efektywności i ograniczaniem emisji, takich jak rozwijany przez Południowy Koncern Węglowy S.A. produkt SOBIESKI premium.