Chłodzenie podziemnych wyrobisk oraz specjalistyczna odzież robocza to recepty na rosnące temperatury

fot: Kajetan Berezowski

Uczestnicy VI Warsztatów Ratowniczych zorganizowanych w CSRG

fot: Kajetan Berezowski

Zagrożenie klimatyczne w polskim górnictwie węgla kamiennego rośnie z roku na rok. To m.in. efekt schodzenia do coraz głębiej położonych pokładów. Wysokie temperatury pojawiają się nie tylko na ścianach, ale także przy robotach zbrojeniowo-likwidacyjnych. Te kwestie wymagają szczególnego nadzoru, chodzi bowiem o ludzkie życie i zdrowie. Tym m.in. zagadnieniom poświęcono sporo miejsca w dyskusji podczas VI Warsztatów Ratowniczych zorganizowanych pod hasłem: „Wysoka temperatura i wilgotność to wysokie ryzyko – Jak bezpiecznie pracować? Jak skutecznie ratować?”, których gospodarzem była Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Kwestie zagrożenia klimatycznego w podziemnych wyrobiskach regulują przepisy rozporządzenia ministra środowiska w sprawie zagrożeń naturalnych w zakładach górniczych. Natomiast rozporządzenie ministra energii w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu w zakładach górniczych wskazuje na to, jakie obowiązki ciążą na pracodawcy, gdy pojawi się zagrożenie klimatyczne w danym rejonie zakładu górniczego. Najczęściej w takich sytuacjach dochodzi do skrócenia czasu pracy załóg. Kopalnie inwestują także w klimatyzację grupową lub centralną.

– Zagrożenie klimatyczne będzie rosło. Kopalnie sięgają do coraz głębiej położonych pokładów. Często prowadzona jest eksploatacja podpoziomowa. W konsekwencji trzeba dostarczać w te miejsca wymaganą ilość mocy chłodniczej – tłumaczył dr inż. Adam Lyczko z Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, jeden z prelegentów w trakcie warsztatów.

– Głównie zagrożenie klimatyczne dotyczy rejonów ścian, czyli miejsc, w których prowadzona jest eksploatacja lub drążenia wyrobisk. Tam zagrożenie klimatyczne jest obecne i bywa, że wzrasta. Natomiast można również zauważyć, że zagrożenie coraz częściej towarzyszy robotom zbrojeniowo-likwidacyjnym – dodaje ekspert z rybnickiego OUG.

Sposobem na minimalizowanie uciążliwości pracy w wysokich temperaturach jest m.in. stosowanie odpowiedniej odzieży roboczej do pracy na dole, w tym specjalnych kamizelek chłodzących. Dzięki zastosowaniu w nich ogniw Peltiera temperatura na ciele pracownika obniża się o około 3 do 4 st. C. Ogniwa Peltiera działają na zasadzie przepływu prądu elektrycznego przez materiał półprzewodnikowy, co prowadzi do przekształcenia energii elektrycznej w różnicę temperatur. Warto zatem przypomnieć, że w Zakładzie Ochron Osobistych CIOP-PIB, we współpracy z Katedrą Mikroelektroniki i Technik Informatycznych Politechniki Łódzkiej oraz grupą specjalistów reprezentujących jedną z prywatnych spółek opracowano prototyp odzieży ochronnej z funkcją aktywnego chłodzenia, wykorzystującą zjawisko termoelektryczne. Opracowana odzież ma formę szelek, których konstrukcja umożliwia dobre przyleganie odzieży do ciała, co pozytywnie wpływa na uzyskiwany efekt chłodzący. Funkcję chłodzącą pełni sześć elastycznych modułów termoelektrycznych zintegrowanych z szelkami. Odzież zapewnia chłodzenie klatki piersiowej pracownika oraz pleców. I ten właśnie wynalazek prezentowano w trakcie warsztatów.

We wspólnym szkoleniu wzięli także udział przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej.

– Tematyka warsztatów nas łączy. To praca w wysokich temperaturach i w warunkach wysokiej wilgotności. Pracujemy również w aparatach powietrznych. Ratownicy górniczy w swoim sprzęcie mają możliwość dłuższego czasu pracy, u nas ten czas jest krótszy. Chcemy na te tematy rozmawiać. Na przestrzeni lat mieliśmy wiele wspólnych akcji, głównie podczas katastrof budowlanych. Ratownicy górniczy są wyspecjalizowani w poszukiwaniu ludzi pod zawałem. My chętnie korzystamy z ich doświadczeń – przyznał bryg. Damian Saleta z Akademii Pożarnictwa w Warszawie.

W trakcie zajęć zaprezentowano również komorę klimatyczną o przestrzeni roboczej 13 m sześc., służącą do testów i badań sprzętu ratowniczego – najnowszy nabytek CSRG.

– Tutaj nie badamy ludzi, ale testujemy i sprawdzamy sprzęt. Na przykład aparaty, często także z udziałem samych ratowników. Uczestnicy badań zakładają je, wykonują w tych aparatach różne działania w określonych warunkach temperatury i wilgotności. Te badania pokazują, czy testowany aparat przeszkadzał ratownikowi, czy nie, czy ratownik miał możliwość swobodnego wykonywania zadanej pracy, jak się w nim czuł, jakie miał ciśnienie. Ratownicy wypełniają następnie stosowną ankietę na temat sprzętu – powiedziała Monika Grzywa, kierownik Działu Ratownictwa ds. Aparatury i Sprzętu Ratowniczego w CSRG w Bytomiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

KSSE wspiera strategiczną inwestycję Nitroerg

Spółka Nitroerg zbuduje w Krupskim Młynie nowy zakład produkcji wysokoenergetycznych materiałów wybuchowych podwójnego zastosowania – pentrytu oraz heksogenu. Projekt o wartości około 300 mln zł wspiera Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. - Inwestycja jest kolejnym przykładem wykorzystania możliwości, jakie od lipca 2025 roku Polska Strefa Inwestycji oferuje przedsiębiorstwom realizującym projekty w sektorze obronnym – podkreślił Rafał Żelazny, prezes KSSE.

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.