Energetyka: Globalna zdolność do spalania węgla wzrosła w zeszłym roku o 19,5 GW,

fot: Krystian Krawczyk

Ziemią obiecaną dla inwestorów w OZE i niskowęglową energetykę są Chiny, które przyjęły projekty o wartości 90 mld dolarów

fot: Krystian Krawczyk

Coś dziwnego dzieje się z propagandą skierowaną przeciwko energetyce węglowej. Jak świat długi i szeroki wszyscy powtarzają ukuty na tę okazję slogan 3 razy d, dusty, dirty i danger, czyli pylasty, brudny i niebezpieczny, domagając się rezygnacji z jego wydobycia. Ich retoryka skierowana przeciwko węglowi jest twarda, bezwzględna i nieustępliwa.

Przy bliższym jej przyjrzeniu się okazuje się, że skutki są odwrotne od zamierzonych. Publicznie składane deklaracje na temat jego wycofania z gospodarki poszczególnych krajów, w wielu wypadkach okazują się oświadczeniami składanymi dla zmylenia przeciwników węgla. Wystarczy tylko spojrzeć na Chiny, które jako drugie mocarstwo świata, nie mogą rozwijać swojej gospodarki bez energetyki węglowej.

Dekarbonizacja chińskiej gospodarki jest zapisana w programie rozwoju, ale tak naprawdę liczba elektrowni węglowych rośnie. Z pewnym zdziwieniem o sytuacji tej pisze międzynarodowy brytyjski portal sky news (World builds more coal power in spite of pollution, pledges and coal end-date – 6 kwietnia 2023). Portal ten potwierdza, że świat ma już około 2100 gigawatów (GW) mocy, podczas gdy dodatkowe 176 GW mocy węglowych jest w budowie w ponad 189 elektrowniach, a kolejne 280 GW jest planowane.

Globalna zdolność do spalania węgla wzrosła w zeszłym roku o 19,5 GW, co wystarczy do oświetlenia około 15 milionów domów. Przypomina się, że wszystkie rządy podpisały raport naukowców ONZ, który stwierdza, że elektrownie węglowe muszą zostać zamknięte do 2040 r., aby spełnić cele porozumienia paryskiego.

Bogate kraje powinny zrobić to jeszcze wcześniej, do 2030 r., ale Chiny robią co innego. W 2021 r. rozpoczęły budowę 33 GW nowych elektrowni węglowych, najwięcej od 2016 r. i prawie trzy razy więcej niż reszta świata razem wzięta. To supermocarstwo jest największym producentem na świecie i odpowiada za około 30 proc. globalnego sektora, a jego emisje na mieszkańca plasują je na 48 miejscu na świecie.

Podczas gdy Chiny odpowiadały za 92 proc. wszystkich ogłoszonych nowych projektów węglowych, kraje takie jak Indie, Indonezja, Turcja i Zimbabwe także zbudowały nowe elektrownie węglowe i ogłosiły nowe projekty. W Europie cenzurowana pod tym względem jest tylko Wielka Brytania, która jeszcze latem zeszłego roku wynegocjowała kontrakty awaryjne z wieloma elektrowniami węglowymi na zimę, przedłużając żywotność pięciu jednostek, które miały być zamknięte. Było to możliwe tylko dlatego, że Zjednoczone Królestwo opuściło Unię Europejską.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.