Chiny kupią polskie maszyny górnicze, w kolejce - Wietnam
- Chcemy tak dbać o klimat, żeby za bardzo boleśnie nie dotykało to tych kultur przemysłowo-energetycznych, które w dużym stopniu oparte są na węglu - skomentował premier Donald Tusk, który przebywa z wizytą państwową w Państwie Środka.
Wszystko wskazuje na to, że Polska planuje współpracę z Chinami na wielu płaszczyznach. - Zaproponowałem zawarcie nieformalnego partnerstwa, jeśli chodzi o prace naukowe, badawcze, a później także wykonawcze, jeśli chodzi o najnowsze technologie, lepszego - z punktu widzenia klimatu - wykorzystania węgla, a także partnerstwo polityczne, ponieważ Chiny i Polska mają podobny problem w kontekście ochrony środowiska, protokołu Kioto - powiedział premier.
Zdaniem Tuska, jego rozmowy w Pekinie pokazały, że Chiny chcą traktować Polskę jako jednego z priorytetowych partnerów. - W Chinach nikt nie ma wątpliwości, że w nowej części Unii Polska jest niekwestionowanym liderem. Wszyscy to dostrzegają i doceniają - mówił polski prezes rady ministrów.
Premier spotkał się także z szefem rządu Wietnamu Nguyen Tan Dung. Po spotkaniu Tusk stwierdził, że Polska ma w tym kraju \"poważne interesy\" i dobre perspektywy szerszej współpracy gospodarczej. - Wietnam to państwo odległe, ale z którym łączy nas dość tradycyjna przyjaźń m.in. z czasów kiedy tysiące Wietnamczyków podejmowało studia w Polsce. W Wietnamie dzięki temu do tej pory funkcjonuje bardzo poważne lobby propolskie - powiedział Tusk na konferencji prasowej.
W ocenie premiera, Wietnam to dla Polski dobry i perspektywiczny rynek, jeśli chodzi np. o sprzedaż maszyn górniczych i wydobywczych.
Premier Donald Tusk w Pekinie przebywa od poniedziałku. Jego wizyta potrwa do 25 października.