Chiny: Górnicy w pułapce od 5 dni - słychać krzyki
fot: Xinhua
Ratownicy przez rurę umieszczoną w odwiercie zrzucają do uwięzionych górników worki z glukozą i lekarstwa, z głębi dobiegają krzyki
fot: Xinhua
Jeden z ratowników, którzy pracują w chińskiej kopalni zalanej w niedzielę wodą, twierdzi, że słyszał tupanie i krzyki uwięzionych górników – informuje agencja AP.
To pierwsze oznaki życia uwięzionych górników od niedzieli, kiedy 152 osoby zostały uwięzione w zalanej wodą kopalni.
Co najmniej 152 górników zostało uwięzionych w zalanej kopalni węgla w prowincji Szansi na północy Chin - podała w niedzielę agencja Xinhua. W chwili katastrofy pod ziemią znajdowało się 261 górników. Ponad setce udało się uciec.
Nie wiadomo, dlaczego doszło do zalania kopalni należącej do spółki Huajin Coking Coal, która eksploatuje obszar 180 km kw. położony na południu prowincji Szansi w rejonie miasta Hejin.
Chińskie kopalnie węgla uważane są za najniebezpieczniejsze na świecie, nawet jeśli oficjalne statystyki wskazują, że liczba śmiertelnych wypadków w 2009 r. zmalała o 18 procent.
Kolejna katastrofa w chińskiej kopalni: 12 zabitych, wielu uwięzionych