Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Chiny: egzekucja potentata w Syczuanie

Liu han china org cn

fot: china.org.cn

Jeden z najbogatszych biznesmenów Chińskiej Republiki Ludowej usłyszał najwyższy wyrok za kierowanie gangiem, który terroryzował prowincję Syczuan.

fot: china.org.cn

Przedsiębiorca Liu Han, aktywny w branży chemicznej i wydobywczej, był jednym z najbogatszych Chińczyków.  Zarzucono mu, że kierował gangiem mafijnym w rosyjskim stylu. Wpływowy biznesmen został skazany Najwyższy Sąd Ludowy ChRL na karę śmierci, w poniedziałek (9 lutego) odbyła się jego egzekucja.

Liu został oskarżony w 2014 r. razem z dziesiątkami innych menedżerów. Kierował Grupą Hanlong, która oprócz górnictwa prowadziła interesy w sektorze elektrycznym, energetycznym, finansowym i ochrony nieruchomości. Spółka jest notowana na giełdzie papierów wartościowych w Szanghaju.

Wraz z 48-letnim Liu stracono czterech jego współpracowników: rozstrzelani zostali jego brat Liu Wei oraz Tang Xianbing, Zhang Donghua i Tian Xianwei. W całym procesie na ławie oskarżonych zasiadły 34 osoby. Wyroki wahały się od dwóch lat więzienia do kary śmierci.

Przed zeszłoroczną wpadką Liu zdążył rozkręcić szereg interesów w sektorze górniczym. Kupił np. 14 proc. udziałów zagranicznej kompanii Australia Sundance Resources, która miała projekty budowy kopalń rudy żelaza w Środkowej Afryce.

Współwłasnością Liu była też kopalnia molibdenu w Newadzie w USA, o której tak pisała przed dwoma laty amerykańska prasa:

"Pan Liu, nieznany szerzej potentat biznesowy z Chin, finansuje przedsięwzięcie sumą 1,3 mld dol., z które planuje się wysadzić w powietrze czubek wzgórza Mount Hope a następnie odzyskać z urobku rzadki metal. Mount Hope, przylegające do starej linii kolejowej Pony Espress Trail w środkowej Newadzie, kryje w sobie największe na świecie, niewydobyte zasoby pierwiastków metalicznych, których używa się do utrwadzania stali stosowanej w zaawansowanych technicznie rurociągach, np. w elektrowniach jądrowych".

Cytowany w portalu mining.com Wall Street Journal donosił wtedy, że władze USA zezwoliły Chińczykowi na wydobycie. Bogacz opisywany jako chiński playboy i amator szybkich samochodów miał stać się ważną postacią na światowym rynku moibdenu. Podobną inwestycję w złoża molibdenu Liu rozwinął w Australii a komentatorzy widzieli w nim wzorzec wschodzącego chińskiego kapitalisty, który w krótkim czasie podbija całe sektory światowej gospodarki.

Impulsem śledztwa w sprawie gangu braci Liu stały się zabójstwa dokonane przez grupę w prowincji Syczuan. Grupa zmonopolizowała m.in. biznes rozrywkowy, automatów do gry i hazard w 500-tysięcznym mieście Guanghan, tyranizując ludność i przenikając do miejscowej gospodarki. Bracia Liu związani byli z Zhou Binem, synem dawnego szefa chińskich służb bezpieczeństwa, któremu biznesmen miał płacić w zamian za ochronę i wpływy w komunistycznym establishmencie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.