Chiny doprowadziły do wzrostu cen tego surowca o ponad 4 tys. procent. Świat na łasce Pekinu

1713269748 kontenerowiec

fot: pixabay.com

W Chinach zlokalizowanych jest 35 proc. zakładów produkcyjnych wytwarzających elektronikę

fot: pixabay.com

Cena itru w Europie wzrosła o 4440 proc. Chiny choć maja go 40 procent w skali globu, tak naprawdę są monopolistą na rynku surowca potrzebnego m.in. do produkcji półprzewodników. 

W Europie cena surowca to już 233,25 euro za kilogram. Dla porównania, w Chinach ten sam itr kosztuje równowartość niewiele ponad 6 euro za kilogram. Eksperci podkreślają, że metale ziem rzadkich od dawna są elementem polityki gospodarczej Pekinu. Dla Chin to narzędzie wpływu, podobnie jak w przeszłości działała Rosja w przypadku ropy i gazu. Chiny wprowadziły ograniczenia jako odpowiedź na podwyższanie ceł przez USA wobec Pekinu, to odbija się czkawką w Europie.

Ograniczenia eksportowe sprawiły, że napięcia handlowe odbiły się na wielu branżach, szczególnie w sektorach wymagających zaawansowanych komponentów. Itrowi zawdzięcza się m.in. produkcję precyzyjnych elementów optycznych, urządzeń elektronicznych, a także specjalistycznych stopów wykorzystywanych w sektorze lotniczym i obronnym. Europejski przemysł ostrzega przed konsekwencjami, ponieważ brak stabilnych dostaw może przełożyć się na opóźnienia produkcyjne i wzrost cen finalnych produktów. Unia Europejska już od kilku lat uznaje metale ziem rzadkich za surowce krytyczne i pracuje nad zwiększeniem ich dostępności, jednak dotychczasowe działania nie zdołały uniezależnić kontynentu od dominującej pozycji Chin.

Skok cen tlenku itru ponownie uruchomił dyskusję o konieczności dywersyfikacji źródeł.

Wśród potencjalnych kierunków wskazuje się współpracę z państwami posiadającymi znaczące złoża oraz rozwój technologii recyklingu. W raporcie Europejskiej Agencji Środowiska podkreślono, że zapotrzebowanie na metale ziem rzadkich będzie rosnąć wraz z rozwojem energetyki odnawialnej, elektromobilności i systemów magazynowania energii. Brak alternatywnych źródeł może znacząco obciążyć europejskie łańcuchy dostaw i ograniczyć tempo przemian technologicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen zabezpiecza nawet jedną czwartą zapotrzebowania na ropę

Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

W Górniczej o JSW, wynikach kopalń i sporach o tym, kto likwidował górnictwo

Czy JSW musi naprawdę pożegnać się z tematem zwrotu składki solidarnościowej? Które kopalnie fedrują najwięcej? I dlaczego górnicy z Bogdanki są rozczarowani? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 21 sierpnia. 

Zapasy gazu w magazynach UE przekroczyły 61 proc., w Polsce prawie 90 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 61,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 78,8 proc. W magazynach jest 696,27 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe. W Polsce w magazynach mamy 32,95 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie sięga 89,4 proc.