Chiny: 26 zabitych, ponad stu zaginionych po osunięciu się zbocza w kopalni rud

Co najmniej 26 osób zginęło w południowo-zachodnich Chinach wskutek piątkowego osunięcia się ziemi na górniczą osadę Tiekuang - powiadomiła w sobotę chińskie media.

Zbocze góry osunęło się na kopalnię rud żelaza oraz 12 okolicznych budynków w regionie Wulong, odległym o około 170 km na południowy wschód od centrum Chongqing.

Jak podaje agencja Xinhua, pod ziemią znalazło się 78 mieszkańców oraz 27 górników.

Według służb ratunkowych, jest jeszcze szansa uratowania górników, natomiast reszta zaginionych najprawdopodobniej nie żyje. Dotąd z rumowiska udało się uratować zaledwie siedem osób, przy czym trzy są w stanie krytycznym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego