Chcieli wyłudzić 134,9 mln zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

BAML obniżył także przyszłoroczną prognozę do 2,5 proc. z 2,7 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszym kwartale tego roku odnotowano 2088 prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę sięgającą 134,9 mln zł - wynika z najnowszego Raportu InfoDOK, przygotowywanego przez ZBP. Rekord padł w województwie lubuskim, gdzie jednorazowo próbowano wyłudzić 4 mln zł.

Koordynator społecznej Kampanii Informacyjnej Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE, Grzegorz Kondek poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że w minionym kwartale średnia kwota próby wyłudzenia dla całego kraju wyniosła 27,9 tys. zł.

- Najniższy poziom zanotowano w woj. warmińsko-mazurskim - średnio 13 tys. zł, a najwyższy w małopolskim i podkarpackim - odpowiednio 46,1 tys. oraz 55,4 tys. zł.

Tłumaczył, że od półtora roku regularnie rośnie liczba prób wyłudzeń kredytów.

- Od 1,4 tys. pod koniec 2012 r. do niemal 2,1 tys. prób w pierwszym kwartale 2014 r., co oznacza wzrost o niemal 50 proc. Podobnie sytuacja wygląda z kwotami, które w tym samym okresie wzrosły o 85 proc.

Z zaprezentowanych danych wynika, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy udaremniono 7190 prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę niemal 0,5 mld zł. Średnio przestępcy próbowali zaciągnąć kredyt na nieco ponad 31 tys. zł. Rekord, jaki odnotowano w ciągu ostatniego roku padł w województwie mazowieckim, gdzie jednorazowo próbowano wyłudzić aż 25 mln zł.

Liczba i wartość wyłudzeń byłaby prawdopodobnie większa, gdyby nie rosnąca świadomość Polaków, iż utracone dokumenty należy zastrzegać. Z Raportu InfoDOK wynika, że na koniec marca br. wielkość Centralnej Bazy Danych Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE, gdzie zgłaszane są utracone dokumenty, które powszechnie służą do potwierdzania tożsamości, przekroczyła 1,3 mln sztuk. Tylko w minionym kwartale odnotowano wzrost tej liczby o 27,3 tys. sztuk.

Jak mówił Kondek, w bazie tej co 4 minuty zastrzegany jest kolejny dokument potwierdzający tożsamość.

- Liczba zastrzeganych dokumentów utrzymuje się na wysokim poziomie, co jest pozytywną informacją, gdyż oznacza, że Polacy wiedzą, że każdy utracony dokument należy jak najszybciej zgłosić w banku. Nawet jeśli nie mamy własnego konta bankowego.

W Polsce podstawowymi dokumentami potwierdzającymi tożsamość są dowody osobiste oraz paszporty. Jednak w praktyce, mogą do tego służyć też np. prawa jazdy, książeczki wojskowe, czy nawet karty płatnicze, na których wydrukowane jest nasze imię i nazwisko.

System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE chroni osoby, które utraciły swoje dokumenty poprzez ograniczenie możliwości ich wykorzystania do celów przestępczych popełnianych w imieniu i na szkodę osoby, która utraciła dokument. Jak podkreślili autorzy raportu, jeśli za pośrednictwem Systemu DZ zastrzeżemy skradziony lub zagubiony dokument w jednym banku, to informacja ta natychmiast trafi do wszystkich innych banków oraz do innych firm i instytucji uczestniczących w tym Systemie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.