Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.38%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.30 PLN (-2.96%)

ORLEN S.A.

128.82 PLN (-0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.25 PLN (-2.53%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (-2.40%)

Enea S.A.

20.86 PLN (-0.95%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.24%)

Złoto

5 166.99 USD (+0.17%)

Srebro

86.55 USD (+1.37%)

Ropa naftowa

99.46 USD (+2.66%)

Gaz ziemny

3.21 USD (-1.02%)

Miedź

5.86 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.38%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.30 PLN (-2.96%)

ORLEN S.A.

128.82 PLN (-0.06%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.25 PLN (-2.53%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (-2.40%)

Enea S.A.

20.86 PLN (-0.95%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.24%)

Złoto

5 166.99 USD (+0.17%)

Srebro

86.55 USD (+1.37%)

Ropa naftowa

99.46 USD (+2.66%)

Gaz ziemny

3.21 USD (-1.02%)

Miedź

5.86 USD (-0.34%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Chcemy popełniać te same błędy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Przeczytałem właśnie, że minister przemysłu zapowiedziała, że do połowy roku (tego?) będzie nowa ustawa górnicza, a w toku dyskusji do projektu zgłoszono około 300 uwag… Zastanawiam się, jak wielkim objętościowo dokumentem będzie ta ustawa, jeżeli udało się zgłosić do niej tak wiele uwag.

Z górnictwem, nie tylko węglowym, jestem związany już od ponad pół wieku, więc wiele rzeczy, chcąc i nie chcąc, pamiętam. Kiedy usłyszałem, że teraz likwidacją zakładów górniczych będą zajmować się same spółki wydobywcze, to przypomniały mi się stare czasy, kiedy podnoszono zarzut, że dotowanie likwidacji kopalń czy ich części w ramach istniejących wtedy spółek węglowych, może spotkać się z zarzutem dotowania w istocie działalności operacyjnych, czyli wydobycia. Dlatego utworzono spółki restrukturyzacji kopalń (przez pewien czas funkcjonowały dwie).

Dziś odnoszę wrażenie, że chcemy popełniać te same błędy. Jakoś mnie to jednak nie dziwi, bo od dekad zauważam, że przy zmianie ekip rządzących potrzebny jest nowy program istotnie różny od poprzedniego. Dziś dostrzegam coraz większy bałagan i mam wrażenie, że najważniejsze, co chcemy zapisać w ustawie, to kolejny pakiet dobrowolnych odejść czy Górniczy Pakiet Socjalny. Przyglądając się temu, co mówi się o nowej ustawie, jestem pełen obaw, bo teraz wiemy i mówimy, że kopalnie (zwłaszcza węgla energetycznego) zakończą swoją działalność w dość wyraźnie widocznej już perspektywie. Tylko musimy pamiętać, że nie kształcimy już prawie nowych górników, a zakończenie wydobycia nie oznacza końca robót górniczych. Ktoś musi posprzątać po kopalni, albo ją inaczej wykorzystać, i muszą to zrobić fachowcy. Czytając niedawno, jak wielu ludzi w Polskiej Grupie Górniczej deklaruje wolę skorzystania z jakichś elementów osłonowych, obawiam się, że kopalnie będą likwidowały tzw. firmy zewnętrzne zatrudniające ludzi, którzy skorzystali z programów osłonowych. Przeżywaliśmy to już pod koniec ubiegłego wieku, kiedy wielu z takich ludzi spotykałem w firmach górniczych świadczących usługi w postaci wykonywania robót górniczych, bo w kopalniach już nie było komu ich realizować.

Już w tym stuleciu wypychaliśmy ludzi na osłony socjalne, aby po krótkim czasie... przyjmować na ich miejsce nowych. Moim zdaniem, wynikało to z jednej wizji funkcjonowania górnictwa, konsekwentnie realizowanej niezależnie od tego, kto w danym momencie rządzi.

Pisałem ostatnio o technicznych wynikach polskiego górnictwa węgla kamiennego i o tym, że średnie dobowe wydobycie z jednej ściany to u nas około 2500 t/d (a na Górnym Śląsku jeszcze mniej, bo średnią tą zawyża LW Bogdanka). Ponad dziesięć lat temu zacząłem obliczać inny wskaźnik, czyli pracochłonność eksploatacji jednej ściany. W istocie ten parametr to prosty iloraz liczby ludzi pracujących w kopalniach (ogółem i pod ziemią) przez liczbę czynnych ścian. Wtedy, gdy w 2015 r. w relacji ze spotkania w Bractwie Gwarków jeden z dziennikarzy napisał, że średnio dla eksploatacji jednej ściany w polskim górnictwie potrzeba 1000 pracowników (w tym 800 dołowych), pojawił się komentarz: „… chłopie, o czym ty piszesz, przecież my na zmianie musimy fedrować na ścianie w 10 ludzi”. Jedno i drugie było prawdą. Niestety od tamtego czasu zrobiło się gorzej – prowadzę tę statystykę od 1988 r. i już wiele kopalń jest powyżej 1000 (800) osób na jedną ścianę. Kilka lat temu policzyłem ten sam wskaźnik razem ze stale zatrudnionymi w kopalniach pracownikami firm zewnętrznych, i w niektórych kopalniach wyszło mi, że aby ściany pracowały, potrzeba do 1400-1500 osób, mimo że w samej ścianie pracuje raptem kilkanaście osób przeważnie. Ci pracownicy firm obcych raczej nie skorzystają z dobrodziejstw osłon socjalnych.

Wracając do dotacji dla górnictwa węglowego, słyszę coraz częściej, że dotacje się należą na pokrycie strat i koniec. Tylko jak się czują ci, którzy strat nie mają i na trudnym rynku węgla kamiennego w naszym kraju muszą rywalizować z tymi, którzy obniżają ceny węgla poniżej kosztów, ale dotacje im to zrekompensują? Dwanaście lat temu tak zachowywała się Kompania Węglowa, ale i tak w istocie upadła. Liczne zmiany personalne powodują, że nie uczymy się na błędach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dron spadł na teren kopalni

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków 200 MW po 2028 r.

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW po 2028 r., w perspektywie 2030-35 - zapowiedział w czwartek prezes koncernu Grzegorz Lot.

Motyka: W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy

W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy - poinformował w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił, że dostawy oraz zapasy ropy i paliw naftowych w Polsce są w pełni zabezpieczone.

Balczun: Zamykanie kopalń w Australii czy wydarzenia na Bliskim Wschodzie mogą zwiększyć szanse JSW na przetrwanie

- Wciąż prowadzimy rozmowy o pozyskaniu ewentualnego finansowania komercyjnego JSW na rynkach międzynarodowych, a dotychczas zrealizowane kroki uwiarygodniają naszą determinację w ratowaniu spółki - podkreślał w czwartek Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.