Chcą praw dla śląskiej mniejszości etnicznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zbieranie podpisów oficjalnie zainicjowane zostanie po ogłoszeniu godziny "Ś" (jak Śląsk). Przedstawiciele Rady Górnośląskiej nie określili jednak, kiedy ruszyłaby cała kampania...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Co najmniej 100 tys. podpisów zamierzają zebrać środowiska śląskie, by wnieść do Sejmu obywatelski projekt ustawy o mniejszościach narodowych. Zdaniem dr. Jerzego Gorzelika (Ruch Autonomii Śląska) nie ma żadnych przeszkód, by do czterech mniejszości etnicznych, uznanych prawem, dołączyć czwartą: śląską.

W siedzibie Związku Górnośląskiego w poniedziałek (13 stycznia) podczas specjalnej konferencji prasowej poinformowano o rozpoczęciu przygotowań do akcji zbierania podpisów. Na przeciwko dziennikarzy zasiedli - obok Gorzelika - senator Kazimierz Kutz, posłowie Marek Plura (PO) i Piotr Chmielowski (SLD) oraz Piotr Długosz, przewodniczący Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. W sumie Rada Górnośląska grupuje 11 organizacji dążących do autonomii Górnego Śląska oraz prawnego uznania śląskiej odrębności etnicznej.

Przygotowania do akcji zbierania podpisów potrwają ok. trzech miesięcy. Maksymalnie w ciągu trzech miesięcy inicjatorzy przedsięwzięcia winni zebrać podpisy pod jego poparciem, oczywiście po spełnieniu wcześniejszych formalności prawnych (zarejestrowanie inicjatywy itd.). Zbieranie podpisów oficjalnie zainicjowane zostanie po ogłoszeniu godziny "Ś" (jak Śląsk). Przedstawiciele Rady Górnośląskiej nie określili jednak, kiedy ruszyłaby cała kampania. Powiedzieli dziennikarzom, że chcieliby dostarczyć do Sejmu obywatelski projekt nowelizacji ustawy wraz z podpisami jeszcze w tym półroczu.

- Jeżeli uda się zebrać te podpisy i złożyć ten wniosek, naszą wspólną troską powinno być wyegzekwowanie od polityków startujących w wyborach poważnego traktowania spraw śląskich. Oni mogą się z nami nie zgodzić, mieć inne zdanie dotyczące statusu Ślązaków w Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie mogą - nie mają moralnego prawa jako reprezentanci społeczeństwa - odmówić dialogu na ten temat. Do tej pory tak naprawdę mamy do czynienia z taką właśnie odmową - ucieczką od poważnej rozmowy o statusie Ślązaków i o śląskości w Rzeczypospolitej Polskiej - mówił Gorzelik.

Senator Kutz jest przekonany, że dzięki inicjatywie środowisk śląskich na Górnym powstanie "zupełnie nowy ruch demokracji oddolnej na Górnym Śląsku, który może w przyszłości doprowadzić do niewyobrażalnych zmian w zmierzaniu do wyższej formy samorządzenia się w demokratycznym państwie polskim". Senator powiedział też, że uznanie opowiadających się za narodowością śląską, może skutkować wydatkami z budżetu państwa. Może chodzić o kilkadziesiąt milionów złotych rocznie i - w opinii Kutza - to może być powoduje taki a nie inny stosunek Warszawy do śląskich inicjatyw.

Postulat stworzenia obywatelskiego projektu ustawy mającej chronić prawa Ślązaków poprzez przyznanie im statusu mniejszości etnicznej wyszedł na początku grudnia 2013 r. od posła Marka Plury. Wcześniej Sąd Najwyższy orzekł, że Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej nie powinno być zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym pod taką nazwą, ponieważ Ślązaków nie można uznać za odrębny naród. Rada Górnośląska w całości nie zgadza się z takim orzeczeniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.