Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Chcą, by minister objął nadzorem śledztwo ws. wypadku w kopalni

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Poszkodowani ratownicy trafili do szpitali w Katowicach, Cieszynie, Żorach, Rybniku i Pszczynie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W poniedziałek, 19 lutego, związkowcy z WZZ Sierpień 80 zwrócili się do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o objęcie osobistego nadzoru nad śledztwem, które ma wyjaśnić przyczyny tragicznej katastrofy w kopalni Pniówek. W katastrofie, do której doszło w 2022 roku, zginęło 16 górników.

„W imieniu Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 zwracam się do Pana Ministra o objęcie osobistego nadzoru nad śledztwem, które ma wyjaśnić przyczyny tragicznej katastrofy w kopalni Pniówek. Śledztwo trwa już niemal dwa lata. Do dziś nie wyjaśniono wszystkich okoliczności tej tragedii. Powołane w tym celu komisje, nie potrafiły wyjaśnić przyczyn katastrofy. Wiadomo natomiast, że miały miejsce liczne nieprawidłowości. Nie przesądzając o niczyjej winie lub jej braku, zwracam się do Pana Ministra, o objęcie nadzoru nad tą sprawą. Zwracamy się również o złożenie deklaracji, gwarancji bezpieczeństwa dla tych, którzy będą chcieli mówić prawdę, o przyczynach tej tragedii” – czytamy w piśmie do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara podpisanym przez Bogusława Ziętka, przewodniczącego WZZ Sierpień 80.

„W górnictwie nic nie dzieje się samo z siebie. Ujawnione już, przez prokuraturę praktyki fałszowania pomiaru metanu, nie mogły odbywać się z inicjatywy szeregowych pracowników. Ich działanie, było działaniem na polecenie przełożonych. Polecenia te, musiały płynąć z samej góry. Obowiązująca w górnictwie, hierarchiczna struktura zarządzania sprawia, że ludzie boją się mówić, ponieważ ich los, jest często w rękach przełożonych. W tym wypadku, może chodzić o osoby z najwyższego szczebla zarządzania i inne wpływowe osoby, które miały i mają wpływ na wydarzenia w Spółce, choć nie mają żadnych formalnych umocowań” – wskazali związkowcy z WZZ Sierpień 80.

„Zmowa milczenia, jaka panuje wobec tego typu tragedii nie zostanie przełamana, bez udziału ludzi, których zmuszano do działania niezgodnego z prawem, jeśli Ci ludzie, nie będą mieli gwarancji bezpieczeństwa. Niestety, już teraz mamy do czynienia z szykanami i nagonką wobec tych ludzi, która ma doprowadzić do ich zastraszenia. Po ostatnich medialnych doniesieniach w sprawie fałszowania odczytów metanu w kopalni Pniówek, na samej kopalni odezwały się głosy, określające osoby zdecydowane mówić prawdę mianem "kapusi". Takie działania nie są przypadkowe. Mają na celu piętnowanie tych ludzi, izolowanie ich ze środowiska i zastraszanie, w celu utrzymywania zmowy milczenia, chroniącej ludzi z najwyższego szczebla. Bez zaangażowania specjalnych sił i środków, nie uda się odsłonić prawdy” – czytamy dalej w piśmie.

„Tragedia i rozpacz ludzi, którzy stracili swoich bliskich, bez wyjaśnienia prawdy o przyczynach katastrofy, będą jeszcze bardziej bolesne. Całą sprawę sprowadzi się do "przegrania z siłami natury" i ukarania kilkunastu szeregowych pracowników, którzy wykonywali polecenia swoich przełożonych. Ci zostaną bezkarni. A my za jakiś czas będziemy palić znicze pod bramą kolejnej kopalni” – kończą związkowcy.

Katastrofa w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) to seria wybuchów metanu, w której zginęło łącznie 16 górników, a 30 zostało rannych. Do pierwszego wybuchu metanu doszło w środę, 20 kwietnia 2022, o godzinie 0.15 w ścianie N-6, 1000 metrów pod ziemią. W zagrożonym rejonie przebywało wówczas 42 górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.