fot: fotolog.pl
Do wtorku włącznie potrwa „zmiowy stan wyjątkowy” na torach - zapowiadają kolejarze
fot: fotolog.pl
- Od godz. 14.40 podstacje elektroenergetyczne na odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej od stacji Psary do stacji Góra Włodowska (odcinek przyległy do stacji Zawiercie) nie otrzymują zasilania od zewnętrznego dostawcy energii - wyjaśnia Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK S.A.
Według Wrzoska, problem dotyczy do kilkunastu pociągów, które teraz czekają na pomoc lokomotyw spalinowych. Opóźnienia będą kilkugodzinne.
CMK łączy Warszawę z Krakowem i Katowicami. PKP stara się kierować pociągi innymi trasami. Problem jednak w tym, że na alternatywnej trasie Warszawa - Kraków, przez Kielce i Radom, już w sobotę doszło do awarii.
Wcześniej w sobotę i niedzielę kłopoty na kolei były spowodowane oblodzeniem sieci trakcyjnej.
W Częstochowie trakcja jest uszkodzona na wyjazdach w kierunku: Kielc, Wrocławia, Katowic oraz Łodzi i Warszawy. Pociągi dalekobieżne przejeżdżające przez Częstochowę mają problemy.
Jak podało wcześniej Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach wobec oblodzeń trakcji kolejowej w niedzielę rano pociągi nie kursowały linią z Opola do Częstochowy (uszkodzenia na odcinkach Lubliniec - Pawonków, Herby - Częstochowa), a także liniami Herby Nowe - Zduńska Wola (awaria na odcinku Herby Nowe Wręczyca) oraz Herby Nowe - Wieluń (zastępcza komunikacja na odcinku Herby Nowe - Panki).
Od soboty są problemy w Kozłowie na trasie Kraków - Warszawa przez Kielce i Radom, a także na trasie z Katowice - Będzin, którą pociągi z południa wjeżdżają na CMK.
W niedzielę doszły do tego uszkodzenia trakcji w kilku miejscach na samej CMK oraz na trasie Katowice - Poznań między Kluczborkiem a Ostrowem Wielkopolskim.
- Tam, gdzie się da, jest podstawiana komunikacja zastępcza. Nie wszędzie jest to jednak możliwe. Część składów utknęła w polu - powiedział Wrzosek.
W miejscach, gdzie trakcja zamarzła, składy są przeciągane przez lokomotywy spalinowe. PKP uruchomiła ich prawie 30.
Nocą po trasach najbardziej zagrożonych oblodzeniem jeździły lokomotywy elektryczne, które miały zapobiec zwarciom i zerwaniom linii.
W pozostałych rejonach kraju ruch pociągów odbywa się bez poważniejszych utrudnień, ale i tak dochodzi do opóźnień.