Ceny w sklepach rosną – budżety Polaków coraz bardziej okrojone

fot: pexels.com

Obowiązuje deklaracja, którą złożył rząd, że sytuacja na rynku będzie monitorowana i do końca czerwca stawka zerowa na VAT na żywność będzie zapewniona

fot: pexels.com

Ceny towarów i usług rosną jak szalone. Galopująca inflacja powoduje, że stać nas na coraz mniej, a nasze domowe budżety zwyczajnie tego nie wytrzymują.

Przez rosnące ceny robimy ostrożniejsze zakupy
Pod koniec października 2021 roku inflacja wynosiła już prawie 7%, co każdy z nas doskonale odczuł podczas zakupów czy tankowania na stacji paliw. Po raz pierwszy od 20 lat przekroczony został próg 6% inflacji, a może ona dalej rosnąć i osiągnąć poziom nawet 10%. Ceny rosną w zastraszającym tempie – w październiku w porównaniu z ubiegłym rokiem ceny wzrosły o 6,8%, i będą najprawdopodobniej dalej rosnąć, a już na początku 2022 roku inflacja będzie wynosiła 8%. W takiej sytuacji coraz ostrożniej robimy zakupy, kupujemy mniej, dłużej zastanawiamy się nad większymi wydatkami i odmawiamy sobie tych, które nie są nam absolutnie potrzebne. Już co trzeci klient kupuje mniej i wybiera tańsze produkty. Doszło do tego, że kupujący zaczęli oszczędzać nawet na jedzeniu.

Co nas czeka w najbliższym czasie?
Bardzo prawdopodobne jest, że w przyszłym roku osiągniemy graniczny poziom inflacji na poziomie ponad 10%, jak miało to miejsce w roku 2020. Globalne ceny surowców mogą nadal iść w górę, a stopy procentowe zostaną podniesione. Ekonomiści zaznaczają jednocześnie, że w miarę upływu czasu inflacja będzie maleć i w 2023 wyniesie już 3,6%, a celem Narodowego Banku Polskiego będzie ostatecznie uzyskanie inflacji na poziomie 2,5%. Nie pozostaje nam nic innego, jak przeczekać ten najtrudniejszy czas i uzbroić się w cierpliwość. Wiele osób będzie musiało mocniej zacisnąć pasa, szczególnie w takich wyjątkowo trudnych okresach, jakimi są święta Bożego Narodzenia oraz cały okres zimowy, kiedy nasze wydatki wzrastają w związku z koniecznością ogrzewania domów.

Coraz większe zainteresowanie pożyczkami na dowód
Po pandemicznej zapaści na rynku pożyczek pozabankowych obserwujemy teraz wzrost, ale jednocześnie koszty pożyczek i kredytów mogą rosnąć, dlatego że ich wysokość jest warunkowana przez inflację. Zainteresowanie pożyczkami pozabankowymi na 7pozyczki.pl/pozyczki-bez-baz rośnie szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy to każdy, bez względu na sytuację finansową, chciałby spędzić ten szczególny czas w możliwym dobrobycie i niczego sobie nie odmawiając. Przed świętami wielu Polaków bierze pożyczki bez baz i wydaje pożyczone pieniądze na prezenty, zakupy produktów spożywczych, dekoracji oraz wszystkie inne wydatki związane z organizacją świąt.

Jak mądrze pożyczać pieniądze?
W czasie wysokiej inflacji trzeba w szczególnie ostrożny sposób podchodzić do pożyczania pieniędzy i poszukiwać ofert z jak najniższym oprocentowaniem. Rosnąca inflacja wiąże się ze wzrostem odsetki od kredytów, ale koszty pożyczek mogą być mniejsze, co ma zachęcić potencjalnych klientów do inwestowania. Podobny mechanizm można było zauważyć w początkowej fazie pandemii Covid-19 w 2020 roku. W każdym przypadku trzeba przede wszystkim porównywać dokładnie dostępne oferty pożyczek i wyszukiwać te, które będą miały najniższe oprocentowanie. Rankingi dostępne online pozwalają sprawdzić wysokość prowizji od pożyczki, RRSO, minimalne i maksymalne kwoty pożyczek oraz inne informacje związane np. z terminami spłat lub dostępnością pierwszej pożyczki za darmo.

Czy w czasie rosnącej inflacji warto skorzystać z pożyczki bez baz?
Biorąc pod uwagę, że ceny niektórych produktów mogą przez cały czas rosnąć, wzięcie pożyczki może, aczkolwiek nie musi być sposobem na oszczędności. Na pewno z ważnymi wydatkami nie ma na co czekać, gdyż w najbliższym czasie ceny nie będą spadać. Finansowanie większych zakupów z pożyczki bez baz to jedno z rozwiązań, ale kwota pożyczki przez internet powinna być bezwzględnie dopasowana do indywidualnych możliwości finansowych. Trzeba przyjąć, o ile więcej będziemy musieli każdego miesiąca przeznaczyć na zakupy i uwzględnić w tym wzrosty cen poszczególnych towarów. W najtrudniejszej sytuacji będą osoby wydające dużo na paliwo, jedzenie czy materiały budowlane, gdyż to ceny właśnie tych produktów najszybciej idą w górę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.