Ceny ropy windują spekulanci

Ceny ropy naftowej znowu idą w górę, chociaż z szybów płynie coraz więcej surowca. Czy za tę galopadę cen odpowiadają spekulanci, którzy grają kontraktami na zakup ropy? Potwierdza to raport ujawniony przez The Wall Street Journal, który wywołał burzę wśród amerykańskich polityków - pisze Gazeta Wyborcza.

Aż 71 proc. kontraktów terminowych na zakup ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku zawierają teraz inwestorzy finansowi, którzy traktują takie kontrakty jako lokatę kapitału. Na rafinerie przypada tylko 29 proc. handlu ropą na nowojorskiej giełdzie - wynika z raportu przygotowanego dla Kongresu USA a ujawnionego przez Wall Street Journal.  W 2000 r. te proporcje były niemal dokładnie odwrotne - na fizyczne zakupy ropy przypadło 63 proc. obrotów na amerykańskiej giełdzie, a tylko nieco ponad jedną trzecią stanowiły transakcje inwestorów finansowych.

Raport dla podkomisji energii i handlu w Kongresie USA przygotowała amerykańska agencja nadzoru nad obrotem kontraktami terminowymi na surowce Commodity Futures Trading Commission (CFTC). Sprawozdanie poruszyło polityków, którzy o galopadę cen ropy oskarżają spekulantów i domagają się zaostrzenia przepisów, by nie nabijać im kabzy kosztem kierowców - relacjonuje Gazeta Wyborcza.

Za baryłkę ropy na giełdzie towarowej w Nowym Jorku trzeba było na początku tygodnia zapłacić prawie 138 dol. - Ropa już nie będzie tańsza - stwierdził szef OPEC Chakib Khelil, który we wtorek przyjechał do Brukseli na spotkanie władz klubu państw eksporterów ropy naftowej z przedstawicielami UE.

A przez kilka dni wydawało się, że ropa już nie będzie drożała. W ostatni czwartek jej ceny spadły w ciągu kilku godzin o 4 dol., do 132 dol. za baryłkę. Ten wielki spadek nastąpił kilka godzin po ogłoszeniu o podwyżce cen paliw w Chinach - pierwszej od ośmiu miesięcy i od razu o niemal jedną piątą. Po podwyżce cen paliw kierowcy zwykle zaciskają pasa, więc spada też popyt rafinerii na ropę. A ponieważ Chiny są dziś drugim po USA importerem ropy na świecie, po decyzji władz w Pekinie wszyscy oczekiwali, że na świecie spadnie popyt na surowiec.

Jednak po kilkunastu godzinach po giełdach zaczęły krążyć pogłoski o wzroście napięć na Bliskim Wschodzie, skąd pochodzi większość ropy importowanej przez świat. Ceny surowca natychmiast poszły w górę.

Podwyżek nie powstrzymały informacje o zwiększeniu wydobycia z szybów w Arabii Saudyjskiej. To państwo wydobywa teraz 9,7 mln baryłek ropy dziennie - najwięcej od ćwierć wieku. Mimo to ropa drożeje.

- Ten nieusprawiedliwiony wzrost ceny ropy jest dziełem samolubnych spekulantów - oskarżał w niedzielę na międzynarodowym szczycie energetycznym władca Arabii Saudyjskiej król Abdullah. Tak jak wielu innych przedstawicieli państw OPEC zapewniał, że ropy na świecie jest pod dostatkiem.

O nakręcaniu spirali cen mówią już nie tylko państwa producenci ropy. Ceny zaczęły szybować jesienią zeszłego roku, po kryzysie na rynku kredytów hipotecznych w USA. Dolar zaczął wtedy tracić na wartości, a banki centralne co rusz zmieniają stopy procentowe. Fundusze inwestycyjne i emerytalne zaczęły więc na gwałt kupować ropę i inne surowce, aby zabezpieczyć swoje inwestycje.

Apele w tej sprawie znajdują szczególnie żywy poklask w USA. Ceny ropy naftowej w światowym handlu są ustalane w dolarach, więc kiedy ropa drożeje, pierwsi odczuwają to amerykańscy kierowcy. Dla nich rekordowo wysokie dziś ceny ropy oznaczają rekordowo drogie paliwo. Żaden z amerykańskich kierowców nie pamięta, by kiedykolwiek za galon benzyny (3,8 litra) musiał zapłaci ponad 4 dol. - tak jak teraz.

Nic dziwnego, że walkę z naftowymi spekulantami zapowiadają obaj główni kandydaci w kampanii prezydenckiej w USA. - Nikt nie ma wątpliwości, że na rynku ropy jest za dużo spekulacji - stwierdził w niedzielę Jon Corzin, gubernator z New Jersey, przedstawiając plan walki ze spekulacją Baracka Obamy, kandydata Demokratów do Białego Domu.

Plan Obamy przewiduje likwidację tzw. dziury Enronu, czyli wprowadzonych przez Billa Clintona przepisów, które zwalniają wielkie koncerny z niektórych obowiązków informacyjnych w elektronicznym handlu kontraktami na surowce. Na tych przepisach skorzystał koncern energetyczny Enron, który z powodu manipulacji finansowych zbankrutował w 2001 r.

Obama chce też umocnić rolę CFTC w nadzorze nad handlem kontraktami na surowce i uprościć procedury śledcze w razie podejrzeń o manipulacje takimi kontraktami.

O walkę z nadużyciami w handlu surowcami i poprawę regulacji apeluje także John McCain, rywal Obamy z partii Republikanów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Boom w usługach kreatywnych i transporcie. Dane GUS o produkcji usług w maju 2026

W maju 2026 r. produkcja usług w Polsce wzrosła o 6,9% rok do roku, przyspieszając względem kwietnia, a po wyeliminowaniu czynników sezonowych dynamika sięgnęła 7,2% r/r – wynika z danych wstępnych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Rozwój zawodowy i podniesienie kwalifikacji. Katowice mają środki na ten cel

Katowice pozyskały blisko 900 tys. zł dofinansowania na realizację projektu „Postaw na rozwój – podnieś kwalifikacje (II)” w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027. Całkowita wartość projektu to ponad 1 mln zł. Dzięki temu wsparciu osoby zatrudnione w Katowicach będą mogły w 2027 r. zdobyć nowe umiejętności i zwiększyć swoje szanse na rynku pracy.

Czternasta emerytura już niebawem. Sprawdź czy ją dostaniesz

We wrześniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpocznie wypłatę czternastych emerytur. Pełna kwota dodatkowego świadczenia wyniesie w tym roku 1978,49 zł brutto, czyli tyle, ile minimalna emerytura. Seniorzy nie muszą składać żadnych wniosków. ZUS wypłaci czternastkę automatycznie razem z emeryturą lub rentą.

Kuźnia górników ponownie najlepszą polską uczelnią techniczną w rankingu szanghajskim

W najnowszej edycji zestawienia Academic Ranking of World Universities (ARWU), zwanego rankingiem szanghajskim, Akademia Górniczo-Hutnicza uplasowała się na pierwszym miejscu wśród polskich uczelni technicznych, trzecim w klasyfikacji krajowej, a w zestawieniu ogólnym awansowała do przedziału 701–800. Gratulujemy kuźni górniczych specjalistów.