Ceny energii elektrycznej będą rosły mimo wzrostu udziału OZE w jej produkcji

fot: Pixabay.com

Środki z KPO mogą być przeznaczone na elektrownie wiatrowe - o tym piszą media 27 grudnia

fot: Pixabay.com

Ceny energii elektrycznej będą rosły mimo zwiększającego się udziału OZE w produkcji, o ile nie zmieni się unijny mechanizm wyceny energii elektrycznej - ocenili przedstawiciele przemysłu energochłonnego. Przemysł domaga się więc m.in. pozostawienia darmowych uprawnień do emisji CO2 i zwiększenie środków UE na dekarbonizację.

Podczas wtorkowej konferencji zorganizowanej przez Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu przedstawiciele branży energochłonnych: stalowej, cementowej, chemicznej apelowali do decydentów o działania, które pozwolą im odzyskać konkurencyjność w stosunku do procentów spoza UE, utraconej - jak ocenili - w wyniku regulacji wprowadzających zieloną transformację energetyczną w Unii Europejskiej.

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że budżet unijny przeznaczony na dekarbonizację przemysłu jest niewspółmiernie mały w stosunku do potrzeb. Zwrócili uwagę, że UE zaplanowała powołanie Europejskiego Funduszu Konkurencyjności (EFK) i Banku Dekarbonizacji Przemysłu, co wiąże się z ustalaniem budżetu UE na lata 2028-2034. Jednak wydatki na branże energochłonne będą w tym czasie stanowiły tylko nieznaczną część EFK, tj. 67,4 mld euro - w tym ok. 40 mld euro na czyste technologie ma pochodzić z Funduszu Innowacji. Dla polskich branż kluczowe będzie zabezpieczenie jak największej części tych środków na potrzeby krajowe, aby uniknąć ich absorbcji w większości przez bogate państwa UE - zaznaczyli.

Zdaniem prezesa FOEEiG Henryka Kalisia, mechanizm CBAM (graniczny podatek węglowy, który ma chronić europejskich producentów, przed konkurencją firm z państw trzecich nieponoszących kosztów zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych) jest postrzegany przez te państwa jako narzędzie protekcjonizmu państwowego. - Rosja złożyła oficjalny sprzeciw argumentując, że ten mechanizm nie jest zgodny z zasadami WTO (Światowej Organizacji Handlu), sprzeciw na forum WTO wyraziła też m.in. Turcja, Indie - przekazał Kaliś.

Z przedstawionej podczas konferencji analizy autorstwa firmy Enerxperience wynika, że środki tymczasowego funduszu dekarbonizacji na lata 2028-2029, to 600 mln euro, który ma być wydatkowany w całej UE. Mają one częściowo zrekompensować branżom energochłonnym koszty wynikające z wycofania darmowych uprawnień do emisji CO2 w związku z wprowadzeniem CBAM. Autorzy analizy ocenili, że to kwota “zatrważająco niska“.

Piotr Kardaś ze Związku Pracodawców “Polskie Szkło“ podkreślił, że całkowite wycofanie darmowych uprawnień do emisji CO2 w 2039 r. oznacza, że w 2040 r. upadną wszystkie firmy, które się nie zdekarbonizowały. Zwrócił uwagę, że ceny uprawnień do emisji CO2 systematycznie rosną i przekroczyły już wartość 90 euro za tonę CO2.

Jak podał w 2030 r. cena uprawnień do emisji CO2 ma osiągnąć 200 euro za tonę, a w 2040 r. może już wynosić od 500 do 750 euro za tonę CO2.

- W związku z tym możemy spodziewać się, że cena energii dla przemysłu w 2030 r. i w latach następnych może wynieść za 1 MWh 200 euro. Przy takiej cenie energii nie będziemy w stanie się skutecznie się zdekarbonizować - wskazał.

Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę, że Komisja Europejska “twardo stoi na stanowisku“, że obniżka cen energii dla przemysłu wymaga przede wszystkim zwiększenia udziału źródeł odnawialnych w systemie elektroenergetycznym. Uczestnicy konferencji ocenili jednak, że nie widzą tych korzyści - przede wszystkim ze względu na model rynku hurtowego energii opartego na cenie krańcowej (merit order), zgodnie z którym, wyznacznikiem ceny na europejskim rynku energii są najczęściej elektrownie gazowe.

Jak podkreślił Kaliś to gaz, a nie OZE kształtują ceny energii w Europie, a więc bez zmiany mechanizmu merit order ceny energii będą rosły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.