Ceny: energia z węgla najtańsza

fot: Krystian Krawczyk

Jeśli rozwiązanie się sprawdzi, miasto ogłosi kolejny przetarg na zakup energii

fot: Krystian Krawczyk

Węgiel brunatny jest i pozostanie liderem energetycznej efektywności. Pochodząca z jego spalania energia jest o jedną piątą tańsza od tej z węgla kamiennego, dwukrotnie tańsza niż z gazu lub z energetyki wiatrowej.

Zdaniem prof. Zbigniewa Kasztelewicza z Akademii Górniczo-Hutniczej rachuby na tanią energię jądrową są całkowitą iluzją.

- Energetyka atomowa będzie w Polsce najdroższa. Dlaczego? Jeśli inwestor zaciągnie kredyt na 120-140 miliardów złotych, to koszt kapitału będzie trzykrotnie wyższy niż w przypadku budowy elektrowni węglowych. Także więc koszty wytwarzanej w tej pierwszej energii muszą być większe - argumentuje prof. Kasztelewicz.

Obok zaliczanych do jednych z największych w świecie zasobów węgla brunatnego, Polska ma w tej dziedzinie także inne istotne atuty: wieloletnie doświadczenie w jego wydobyciu, doskonałe zaplecze naukowe i projektowe oraz rozwinięty przemysł maszyn dla górnictwa odkrywkowego. Trzeba je, oczywiście, chcieć wykorzystać. Zdaniem prof. Kasztelewicza nie wystarczy tu tylko aktywność inwestorów i przedsiębiorców. Nieodzowne jest również zaangażowanie państwa. Bo to do niego należy ochrona perspektywicznych złóż oraz tworzenie planów ich zagospodarowania.

Decyzje pilnie potrzebne
- Branża węgla brunatnego produkuje obecnie 34 procent najtańszej energii elektrycznej w Polsce. Niestety, większość eksploatowanych dzisiaj złóż zacznie się wyczerpywać po 2020 roku. Uwzględniając długi, sięgający 10 i więcej lat cykl inwestycji górniczych, związany z budową kopalni odkrywkowej węgla brunatnego, aby móc myśleć o zapewnieniu dostaw tego paliwa po 2020 roku, już dzisiaj trzeba podjąć niezbędne przygotowania do zagospodarowania kolejnych złóż i budowy nowych zagłębi górniczo-energetycznych - przekonuje prof. Zbigniew Kasztelewicz.

W tym kontekście przywołuje przykłady europejskich liderów w wydobyciu węgla brunatnego z przeznaczeniem do produkcji energii.

- Niemcy z wydobyciem około 175 milionów ton rocznie wytwarzają w oparciu o to paliwo ponad 22 tysięcy megawatów energii. I ten kraj posiada realne plany utrzymywania i rozwijania tego segmentu energetyki na 50 lat naprzód. Górnictwo odkrywkowe nie przeszkadza też dwóm innym krajom, będącym przed Polską na liście głównych producentów węgla brunatnego w Europie, to jest Turcji i Grecji. Pierwszy z nich wydobywa około 70 milionów ton, drugi - 65 milionów ton. Nie przeszkadza, mimo że są światowymi potęgami turystycznymi. Natomiast nam zaczyna mocno przeszkadzać - zżyma się naukowiec z krakowskiej uczelni.

Stanowczo w unijnych rozmowach
Profesor opowiada się za renesansem węgla brunatnego wbrew prowadzonej przez Unię Europejską restrykcyjnej polityce dekarbonizacji i eskalacji ekologicznych wymagań. W jego ocenie po zagospodarowaniu perspektywicznych złóż możliwe jest zwiększenie za 30 lat poziomu wydobycia węgla brunatnego do 100-110 mln t rocznie. Moc bloków pracujących w oparciu o jego spalanie mogłaby wtedy wynieść przeszło 15 tys. MW. Dzisiejsza produkcja sięga około 57 mln t. Podwojenie obecnego wydobycia i tak pozwoliłoby na pokrycie tylko 30 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce. Nadal więc pozostała część rozkładałaby się na inne źródła, w tym energetykę jądrową. Zbigniew Kasztelewicz przekonuje przy tym, że energia z węgla brunatnego może być nie tylko tania, ale i przyjazna środowisku. Jako przykład przywołuje uruchomiony w ubiegłym roku w elektrowni Bełchatów, najnowocześniejszy blok o mocy 858 MW, o sprawności 45 proc. Dowodzi, że taka produkcja - z wykorzystaniem najnowszych światowych rozwiązań w zakresie wychwytywania i sekwestracji CO2 - jest możliwa.

- Unijna krytyka energetyki węglowej jest niesłuszna i krótkowzroczna oraz nie liczy się z dalekimi konsekwencjami gospodarczymi. Dlatego Polska powinna podjąć jeszcze bardziej zdecydowane działania w rozmowach z Unią Europejską o roli węgla w energetyce oraz w kwestii przydziału darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla naszych elektrowni po 2013 roku - konkluduje prof. Kasztelewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.