Centrozap planuje układ z wierzycielami
Fatalna kondycja ekonomiczna śląskich hut odbija się negatywnie na wynikach firm, które udzielały im poręczeń kredytowych. Wśród nich jest katowicki Centrozap, działający w branży odlewniczej i hutniczej. Dlatego też zarząd giełdowej spółki, po decyzji o utworzeniu rezerw w bilansie na dzień 31 października 2000 r., złożył 10 listopada wniosek o otwarcie sądowego postępowania układowego z wierzycielami firmy. Według szacunkowych danych układ może objąć kwotę 70-80 mln zł. Przedstawiciele Centrozapu nie chcą wypowiadać się na temat ostatecznej kwoty, ponieważ lista wierzycieli nie jest jeszcze zamknięta - napisał poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".
Kasowanie długów
Zdaniem Grzegorza Bortnowskiego, członka zarządu Centrozapu, konieczne było złożenie wniosku o otwarcie postępowania układowego, ponieważ sytuacja ekonomiczna spółki po utworzeniu rezerw na 171 mln zł, jest skomplikowana.
— Zamierzamy zaproponować wierzycielom redukcję 40 proc. długów, pozostałe spłacimy w ratach. Możliwa będzie także konwersja wierzytelności za akcje, ale jeszcze za wcześnie na ujawnianie szczegółów w tej sprawie — wyjaśnia Grzegorz Bortnowski.
Wśród największych wierzycieli Centrozapu są przede wszystkim banki. Giełdowa spółka udzieliła poręczenia kredytowego w 1997 r. dla Kombinatu Koksochemiczego Zabrze z tytułu zaciągniętej pożyczki w WFOŚiGW. Jednak sytuacja finansowa KK spowodowała, że zaprzestali oni spłaty. Wobec tego WFOŚiGW zażądał od Centrozapu dodatkowego zabezpieczenia i spłaty długu do 15 grudnia 2000 r. Spółka utworzyła rezerwy na ten cel na poziomie 14,5 mln zł.
Poprzedni zarząd Centrozapu, którym kierował Stanisław Labiś, poręczył w latach 1994-95 kredyty wysokości 10 mln zł i 12,7 mln zł również Hucie Batory oraz Hucie Baildon — 7,5 mln zł. Oba te zakłady są obecnie w trudnej sytuacji finansowej, wobec tego mają problemy ze spłatą swoich zobowiązań. Banki oczekują teraz uregulowania należności od poręczyciela.
Plan działania
Obecny zarząd Centrozapu prowadzi działania mające na celu restrukturyzację zadłużenia. Według wiceprezesa Bortnowskiego, Centrozap jest na etapie wydzielania ze struktur spółki grupy odlewniczej.
— Chcemy utworzyć nową firmę Centrozap-Odlewnie. Do niej zostaną wniesione posiadane przez nas akcje Odlewni Żeliwa Śrem, udziały w spółkach Odlewnia Centrozap w Kutnie i Odlewnia Defka w Dzierżoniowie — wyjaśnia Grzegorz Bortnowski.
Zgodnie z zapowiedziami zarządu, do Centrozapu-Odlewnie ma przystąpić inwestor finansowy, który wniesie do tego podmiotu akcje wiodącej spółki branży odlewniczej. Do końca 2001 r. ma nastąpić jego sprzedaż inwestorowi zagranicznemu.
Rada sprawdzi
Dziś rada nadzorcza Centrozapu, której przewodniczy Ireneusz Nawrocki, zapozna się z obecną sytuacją ekonomiczną firmy oraz projektami uchwał przygotowanymi na WZA. Zdaniem Ireneusza Króla, prezesa Centrozapu, odbędzie się ono 20 grudnia w Katowicach, w siedzibie spółki.
WZA ma podjąć decyzję w sprawie dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Przewiduje się przyjęcie uchwał dotyczących podwyższenia kapitału akcyjnego firmy poprzez emisję akcji serii C z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy oraz emisji obligacji i obligacji zamiennych na akcje. Jeśli rada nadzorcza, w której skład wchodzą przedstawiciele NFI Jupiter i Pekao SA, zaakceptuje propozycję zarządu, to należy spodziewać się podobnego zachowania na WZA. Pozostali drobni akcjonariusze nie mają większego wpływu na funkcjonowanie firmy.
Giełdowa spółka działająca w branży odlewniczej, zamiast planowanego zysku na poziomie 2 mln zł na koniec 2000 r., wykaże stratę 172 mln zł. Zobowiązania za sześć miesięcy 2000 r. wynosiły 124,9 mln zł, wobec 155,8 mln za 1999 r.