Centralna Magistrala Kolejowa bez pociągów towarowych

1400317477 cmk zdj iii jm 13

fot: Janusz Mincewicz

fot: Janusz Mincewicz

Kolejowi przewoźnicy towarowi są zaniepokojeni planowanym wprowadzeniem na Centralnej Magistrali Kolejowej w rozkładzie jazdy 2014/2015 zakazu ruchu pociągów poniżej 120 km/godz. Ich zdaniem oznacza to, że z CMK zniknie ruch towarowy.

PKP Polskie Linie Kolejowe dokładnie analizują sytuację na Centralnej Magistrali Kolejowej. Wyjaśniają, że ograniczenia kursowania po CMK pociągów z prędkością mniejszą niż 120 km/godz. związane są wyłącznie z procesem podniesienia prędkości maksymalnej na tej linii do standardu dużych prędkości.

Europejska specyfika
PLK wyjaśnia, że ograniczenie ma charakter czysto eksploatacyjny i wiąże się z dostosowaniem CMK do prędkości powyżej 160 km/godz. Odpowiednia profilacja torów na liniach przygotowanych do takich prędkości sprawia, że pociągi jadące wolniej niż 120 km/godz. powodują nadmierne zużywanie infrastruktury. Przy wolniejszej jeździe występuje ścieranie materiału główki szyny oraz jej rozwalcowanie w związku z przeniesieniem znacznego obciążenia. To samo ma miejsce również podczas hamowania i przyśpieszania. Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK, podkreśla, że wyznaczenie takiego limitu prędkości to konsekwencja obowiązującej w całej Europie specyfiki technicznej dla linii dużych prędkości. - Nie uwzględnia ona na takich liniach kursowania pociągów towarowych. Wynika to nie tylko z tego, że ruch taki znacząco ograniczałby przepustowość i tym samym efektywność wykorzystania tras, na których pora nocna z zasady służy do regularnego prowadzenia utrzymania, ale przede wszystkim dlatego, że w przypadku znacznego zróżnicowania prędkości pociągów nie jest możliwe zoptymalizowanie przechyłek na łukach poziomych. Ponadto pociągi towarowe o dużej masie generują warunki do szybkiego powstawania trudnych do diagnozowania wad nawierzchni - podkreśla Siemieniec. Dodaje on, że w związku z tym kursowanie ciężkich i powolnych składów. CMK może zniweczyć efekty prac modernizacyjnych i uniemożliwić wprowadzenie w przyszłości oczekiwanych standardów podróżowania pociągami EIC Premium na tej linii.

Stracą intermodalne
Kolejowi przewoźnicy towarowi są zaniepokojeni, bo wraz z wycofaniem ruchu towarowego z CMK w 2015 roku zamknięte będą też oba alternatywne ciągi kolejowe z południa kraju w kierunku Warszawy, czyli linia nr 8,przez Radom oraz linia nr 1 przez Częstochowę. Linie te wraz CMK stanowią kręgosłup transportowy na osi Śląsk-Warszawa oraz w relacjach tranzytowych m.in. z Czech i Słowacji na Białoruś. Wyliczają, że pomiędzy Warszawą a Śląskiem kursuje co najmniej 15 pociągów dziennie. Rocznie przewożą one kilka milionów ton ładunków, w tym co najmniej 1,5 mln t węgla do warszawskich elektrociepłowni, 4 mln ton kruszyw z Kielecczyzny oraz kilkaset tysięcy ton złomu do huty Warszawa. Jadą także pociągi intermodalne z terminali w Sławkowie, Gliwicach oraz Dąbrowie Górniczej.- Dziś intermodal by być konkurencyjnym, niezawodnym, punktualnym i szybkim musi być realizowany pasażerską linią dla ładunków konteneryzowanych - podkreśla Monika Konsor-Fąferek, z PCC Intermodal.

Towarowe nocą?
Przewoźnicy są świadomi, że w dzień po CMK nie mogą kursować pociągi towarowe. Dlatego wnioskują, by jeździły one w nocy, kiedy ruch pasażerski ustaje i linia może być eksploatowana przez przewoźników towarowych, szczególnie w perspektywie planowanych na 2015 r. prac modernizacyjnych na równoległych liniach 1 oraz 8. Obawiają się, że wycofanie ruchu towarowego z CMK będzie miało negatywny skutek dla rozwoju transportu intermodalnego w Polsce, który jest jednym z priorytetów polityki transportowej Unii Europejskiej. Może także spowodować dalszą ucieczkę towarów z kolei na drogi, w szczególności w obrębie transportu intermodalnego, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo na drogach oraz koszty ich utrzymania.

Modernizacja za 1,1 miliarda
Już 5. rok trwa modernizacja CMK. W 2015 roku po zakończeniu prac, których koszt wyniesie 1,1 mld zł, pociągi będą mogły jeździć po niej z prędkością 200 km/godz. Będzie ona najszybszą i najbezpieczniejszą linią kolejową w Polsce a czas przejazdu ze stolicy do Krakowa i do Katowic skróci się do nieco ponad 2 godzin. Modernizowane są tory, rozjazdy, wygładzane szyny oraz przebudowywane obiekty inżynieryjne: mosty, wiadukty i przepusty. Instalowany jest Europejski System Sterowania Pociągiem - ETCS (European Train Control System). Historia CMK sięga okresu międzywojennego. Pomysłodawcą jej budowy był prof. Aleksander Wasiutyński, który uważał, że należy wybudować alternatywną linię dla Żelaznej Drogi Warszawsko - Wiedeńskiej, która nie poradzi sobie z wywozami węgla ze Śląska. Miała być też alternatywą dla Magistrali Węglowej. Została wybudowana w latach 1971-1977 jako linia kolejowa do wywozu węgla ze Śląska i Zagłębia do portów Trójmiasta. Początkowo CMK miała dochodzić aż do Tczewa i Gdańska. Ale zbrakło środków i jej budowa zakończyła się na odcinku Zawiercie-Grodzisk Mazowiecki. Pierwsze pociągi CMK pojechały 26 września 1974 roku, kiedy uruchomiono jeden tor na linii Zawiercie-Włoszczowa. W latach 70. przeszła pierwszą modernizację, przystosowującą ją do dużych prędkości. Do dziś jest najszybszą linią kolejową w Polsce - pociągi mogą na niej jeździć 160 km/godz. Od 1 czerwca 1984 r. kursują po niej pociągi ekspresowe z Katowic i Krakowa do Warszawy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.