Cena złota może rosnąć w 2026 r. Będzie uzależniona od kursu dolara i geopolityki

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wśród dużych nabywców złota w ub. roku był NBP, który kupił ok. 90 ton

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Cena złota powinna nadal rosnąć i widać prognozy powyżej 5 tys. dolarów za uncję w 2026 r. - powiedział PAP Paweł Mazurek z Mennicy Mazovia. Natomiast Tomasz Niewiński z PKO BP ocenił, że na notowania tego kruszcu będą wpływać geopolityka, słabszy dolar i stabilny wzrost gospodarczy.

W ostatnich dniach grudnia złoto mocno zyskało; 26 grudnia notowania przekroczyły 4 tys. 561 USD za uncję trojańską (troz) wynoszącą ok. 31,3 g. Natomiast w poniedziałek 29 grudnia rano cena złota spadła do ok. 4 tys. 490 USD/troz. To nowe rekordowe poziomy w mijającym roku wobec szczytów z października wynoszących ok. 4,3 tys. USD za uncję.

Podsumowując 2025 rok z perspektywy rynku złota, Paweł Mazurek, członek zarządu Mennicy Mazovia, zwrócił uwagę, że był to okres wyjątkowo dynamiczny, ale jednocześnie bardzo pouczający dla inwestorów. - Jeszcze na początku roku analitycy zakładali, że poziom 4 tys. USD za uncję trojańską zostanie przekroczony dopiero pod koniec 2025 roku. Tymczasem rynek zaskoczył wszystkich. Już w październiku złoto osiągnęło poziom około 4,3 tys. USD za uncję, wyprzedzając wcześniejsze prognozy o kilka miesięcy - zauważył ekspert.

Jak podkreślił, na tak silne wzrosty wpłynęło wiele czynników. - Z jednej strony był to kapitał inwestorów szukających bezpiecznej przystani w obliczu globalnej niepewności, z drugiej jednak kluczową rolę odegrały banki centralne, które w ostatnich latach systematycznie zwiększają swoje rezerwy złota. To właśnie ich długoterminowa strategia w największym stopniu wpływa na skalę popytu i utrzymywanie się wysokich cen - ocenił Mazurek.

Wskazał, że zmiany te widoczne są również na rynku krajowym. - Coraz więcej firm w Polsce decyduje się zabezpieczać swój majątek w fizycznym złocie, traktując je jako element stabilizujący bilans. Równolegle rośnie grupa klientów indywidualnych, którzy regularnie kupują złoto i budują w oparciu o nie fundament swoich portfeli inwestycyjnych - powiedział rozmówca.

Pytany o prognozy, Mazurek ocenił, że złoto nadal pozostaje niedoszacowane. W jego opinii zarówno cena, jak i popyt na ten metal będą w 2026 roku rosły. - Trudno bowiem mówić o stabilizacji świata w sytuacji trwającej wojny w Ukrainie, napięć handlowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a resztą świata czy problemów gospodarczych Chin. Historia pokazuje, że w momentach takich zawirowań złoto niemal zawsze pełni rolę najpewniejszego aktywa - przekonywał ekspert.

Jednocześnie zastrzegł, że precyzyjne prognozowanie momentu kolejnych rekordów cenowych nie ma obecnie większego znaczenia. - Analitycy się w tym roku pomylili, ale mówi się, że pułap 5 tys. USD za uncję zostanie w 2026 r. bardzo łatwo osiągnięty, gdyż wszystko wskazuje, że utrzyma się wysoki popyt na złoto - powiedział.

Natomiast analityk PKO Banku Polskiego Tomasz Niewiński ocenił, że w pierwszej połowie 2026 r. pozytywnie na cenę złota może wpływać słabszy dolar. - Pogarsza się kondycja rynku pracy w USA, co podnosi szanse na obniżki stóp przez FOMC (Federalny Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku - PAP). Z kolei nowy szef Fed (kadencja Jerome Powella kończy się w maju 2026 r. - PAP) będzie pod naciskami prezydenta Donalda Trumpa, który chciałby głębszych cięć stóp - zauważył. Jak dodał, indeks dolara w pierwszej połowie 2025 r. zanotował “koncertowy spadek“. - To oczywiście przyczyniło się do atrakcyjności złota, coraz głośniej mówi się o “dedolaryzacji“ - powiedział Niewiński.

Stwierdził, że na rynku tego kruszcu była widoczna “premia za ryzyko geopolityczne“ i dodał, że ryzyka te mogą się uspokoić. - Nadal będą podwyższone, bo np. do porozumienia w Ukrainie wydaje się jeszcze dość długa droga - tłumaczył.

Podkreślił, że ryzyko geopolityczne, globalny wzrost gospodarczy oraz słabszy dolar będą czynnikami, które mogą w 2026 r. wspierać cenę złota. - Myślę, że jest szansa na mały wzrost ceny złota w 2026 r., ale nie wydaje się, żeby były to wzrosty porównywalne do tych z 2025 r. - podsumował analityk PKO BP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.