Cena węgla powinna zrównoważyć koszty produkcji i przynieść zysk

Kształtowana przez rynek cena produktu powinna być pochodną kosztu produkcji i zysku producenta. Jak wskazuje prof. Wiesław Blaschke w ostatnim numerze miesięcznika „Skip”, mechanizm ten nie zawsze funkcjonuje sprawnie w wypadku kształtowania się ceny węgla. Upraszczając, proces budowania gospodarki rynkowej w Polsce rozpoczęty po 1989 roku początkowo ominął rynek węgla. Ceny ustalane były urzędowo, uwolniono je dopiero w 1992 roku.

– Nigdy (z wyjątkiem ostatnich lat) nie udało się zrównać cen i kosztów węgla, nie wspominając już o zysku, który można by przeznaczyć na rozwój. Ceny węgla, zwłaszcza dla energetyki, były przedmiotem ustaleń różnych gremiów. Niestety, górnicy mieli w nich małą siłę przebicia – twierdzi profesor.

Wiesław Blaschke uważa, że sytuacja związana ze stanowieniem cen węgla zmieniła się dopiero w ostatnich latach, gdy ceny surowca na międzynarodowych rynkach zaczęły dynamicznie wzrastać.
W praktyce nawet w ostatnim okresie mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy węgiel dla energetyki finansowany był faktycznie ze sprzedaży węgla koksowego, eksportu i ze sprzedaży dla pozostałych odbiorców, a próby renegocjowania kontraktów spotykały się z ogromnym sprzeciwem największego klienta.

Kontrakty dotyczące sprzedaży węgla zawierane są z reguły w cyklach rocznych. Nawet w sytuacji długoterminowych, opiewających na 3–5 lat, umów z energetyką, poziom cen negocjowany jest co roku. Żaden z producentów i żaden z odbiorców nie zdradzi jednak zasad i prawideł, na podstawie których kształtowane są zapisy kontraktów.

Dużo łatwiej jest zanalizować problematykę kosztów produkcji węgla. Jak zauważa dr Lidia Gawlik z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w artykule „Koszty stałe i zmienne w kopalniach węgla kamiennego”, to właśnie koszty produkcji są podstawowym elementem oceny efektywności ekonomicznej kopalń, które w zderzeniu z możliwymi do uzyskania przychodami (cenami) decydują o zysku lub stracie.

Koszty zależne od wielu czynników

Zdaniem dr Gawlik, zmiana poziomu kosztów produkcji zależy od wielu czynników, wśród których wskazać można czynniki łączące się bezpośrednio z zarządzaniem kopalnią (np. redukcja zatrudnienia wpływająca bezpośrednio na poziom kosztów wynagrodzeń i ich pochodnych) oraz te, na które kopalnia nie ma wpływu (wzrost ceny energii elektrycznej, materiałów czy obciążeń podatkowych).
Koszty rosną, gdy przy określonych zdolnościach produkcyjnych następuje spadek produkcji węgla. W takiej sytuacji wysokie w górnictwie koszty stałe rozkładają się na mniejszą ilość sprzedanego produktu.

Profesor Blaschke wskazuje na sytuację mającą miejsce na rynku węgla przed kilku laty. W sytuacji nadprodukcji surowca ograniczono wydobycie kopalń, co spowodowało wzrost jednostkowych kosztów produkcji:

– Ten wzrost kosztów jednostkowych z równoczesnym blokowaniem wzrostu cen wywrócił do góry nogami funkcję dochodową cen, a mianowicie, że cena ma zwrócić poniesione nakłady.
Struktura kosztów dla poszczególnych kopalń, nawet tych funkcjonujących w ramach jednej spółki węglowej, może się znacznie różnić. Na taki stan rzeczy wpływają różnice technologiczne, geologiczne, a nawet metody zarządzania. Dr Lidia Gawlik podkreśla, że nawet w tym samym zakładzie wydobywczym koszty produkcji i ich składowe nie pozostają stale na tym samym poziomie.

Struktura
Na koszty produkcji węgla składają się takie czynniki, jak: amortyzacja (jej średni udział w kosztach produkcji wyniósł po ośmiu miesiącach br. 8,9 proc), zużycie materiałów (13,6 proc.), energia (5,6 proc.), usługi obce, na które składają się odmetanowanie, transport, remonty, usługi wiertniczo-górnicze, wynajem maszyn i urządzeń, zwałowanie kamienia, uszlachetnianie węgla i inne usługi dotyczące produkcji (16,5 proc.), podatki i opłaty, a wśród nich podatek od nieruchomości, opłata eksploatacyjna, opłaty na ochronę środowiska, ubezpieczenia rzeczowe i osobowe, wpłaty na PFRON (2,7 proc.), wynagrodzenia (39,8 proc.), obowiązkowe składki od wynagrodzeń (7,4 proc.), świadczenia na rzecz pracowników (3,2 proc.), koszty likwidacji szkód górniczych (1,7 proc.).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od 4 listopada ograniczenia w kursowaniu tramwajów w Katowicach

Jak przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego, zmiany obejmą działanie jedenastu linii tramwajowych Tramwajów Śląskich, które kursują na terenie sześciu miast GZM i trzech linii autobusowej komunikacji zastępczej. 

Wiadomo, kto będzie nowym prezesem CPK. Spółka podała nazwisko

Piotr Borys został powołany na stanowisko prezesa zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych - Rudno i Grojec. Obiekty wyposażono w parkingi dla samochodów osobowych, ciężarowych i autobusów, zaplecze sanitarne oraz strefy odpoczynku. Łączny szacowany koszt inwestycji wynosi około 60 mln zł netto.

Kiedy łożysko kulkowe wymaga wymiany? Sygnały ostrzegawcze w maszynach pracujących w trudnych warunkach

Przenośniki taśmowe, pompy odwadniające czy przekładnie napędowe pracują w kopalniach i zakładach przemysłowych często przez całą dobę. Pył, woda i zmienne obciążenia sprawiają, że ich podzespoły zużywają się szybciej niż w typowych warunkach. Szczególnie narażone na takie środowisko jest łożysko kulkowe, od którego zależy płynny ruch obrotowy. Jego awaria rzadko następuje nagle, bo zwykle poprzedzają ją objawy możliwe do wychwycenia podczas rutynowych obchodów. Najważniejsze z nich opisujemy w dalszej części artykułu, do której lektury zachęcamy.