– Nigdy (z wyjątkiem ostatnich lat) nie udało się zrównać cen i kosztów węgla, nie wspominając już o zysku, który można by przeznaczyć na rozwój. Ceny węgla, zwłaszcza dla energetyki, były przedmiotem ustaleń różnych gremiów. Niestety, górnicy mieli w nich małą siłę przebicia – twierdzi profesor.
Wiesław Blaschke uważa, że sytuacja związana ze stanowieniem cen węgla zmieniła się dopiero w ostatnich latach, gdy ceny surowca na międzynarodowych rynkach zaczęły dynamicznie wzrastać.
W praktyce nawet w ostatnim okresie mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy węgiel dla energetyki finansowany był faktycznie ze sprzedaży węgla koksowego, eksportu i ze sprzedaży dla pozostałych odbiorców, a próby renegocjowania kontraktów spotykały się z ogromnym sprzeciwem największego klienta.
Kontrakty dotyczące sprzedaży węgla zawierane są z reguły w cyklach rocznych. Nawet w sytuacji długoterminowych, opiewających na 3–5 lat, umów z energetyką, poziom cen negocjowany jest co roku. Żaden z producentów i żaden z odbiorców nie zdradzi jednak zasad i prawideł, na podstawie których kształtowane są zapisy kontraktów.
Dużo łatwiej jest zanalizować problematykę kosztów produkcji węgla. Jak zauważa dr Lidia Gawlik z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w artykule „Koszty stałe i zmienne w kopalniach węgla kamiennego”, to właśnie koszty produkcji są podstawowym elementem oceny efektywności ekonomicznej kopalń, które w zderzeniu z możliwymi do uzyskania przychodami (cenami) decydują o zysku lub stracie.
Koszty zależne od wielu czynników
Zdaniem dr Gawlik, zmiana poziomu kosztów produkcji zależy od wielu czynników, wśród których wskazać można czynniki łączące się bezpośrednio z zarządzaniem kopalnią (np. redukcja zatrudnienia wpływająca bezpośrednio na poziom kosztów wynagrodzeń i ich pochodnych) oraz te, na które kopalnia nie ma wpływu (wzrost ceny energii elektrycznej, materiałów czy obciążeń podatkowych).
Koszty rosną, gdy przy określonych zdolnościach produkcyjnych następuje spadek produkcji węgla. W takiej sytuacji wysokie w górnictwie koszty stałe rozkładają się na mniejszą ilość sprzedanego produktu.
Profesor Blaschke wskazuje na sytuację mającą miejsce na rynku węgla przed kilku laty. W sytuacji nadprodukcji surowca ograniczono wydobycie kopalń, co spowodowało wzrost jednostkowych kosztów produkcji:
– Ten wzrost kosztów jednostkowych z równoczesnym blokowaniem wzrostu cen wywrócił do góry nogami funkcję dochodową cen, a mianowicie, że cena ma zwrócić poniesione nakłady.
Struktura kosztów dla poszczególnych kopalń, nawet tych funkcjonujących w ramach jednej spółki węglowej, może się znacznie różnić. Na taki stan rzeczy wpływają różnice technologiczne, geologiczne, a nawet metody zarządzania. Dr Lidia Gawlik podkreśla, że nawet w tym samym zakładzie wydobywczym koszty produkcji i ich składowe nie pozostają stale na tym samym poziomie.
Na koszty produkcji węgla składają się takie czynniki, jak: amortyzacja (jej średni udział w kosztach produkcji wyniósł po ośmiu miesiącach br. 8,9 proc), zużycie materiałów (13,6 proc.), energia (5,6 proc.), usługi obce, na które składają się odmetanowanie, transport, remonty, usługi wiertniczo-górnicze, wynajem maszyn i urządzeń, zwałowanie kamienia, uszlachetnianie węgla i inne usługi dotyczące produkcji (16,5 proc.), podatki i opłaty, a wśród nich podatek od nieruchomości, opłata eksploatacyjna, opłaty na ochronę środowiska, ubezpieczenia rzeczowe i osobowe, wpłaty na PFRON (2,7 proc.), wynagrodzenia (39,8 proc.), obowiązkowe składki od wynagrodzeń (7,4 proc.), świadczenia na rzecz pracowników (3,2 proc.), koszty likwidacji szkód górniczych (1,7 proc.).