Cena ropy nie przekroczyła 80 USD za baryłkę
Pomimo poprawy nastrojów na rynkach finansowych kurs ropy naftowej nie jest w stanie pokonać bariery 80 USD za baryłkę. Swoje prognozy dotyczące cen tego surowca tną analitycy z Goldman Sachs.
W piątek na fali globalnej wyprzedaży akcji i surowców cena „czarnego złota” spadła do poziomu 73USD za baryłkę – był to najniższy poziom od sierpnia ubiegłego roku. W ciągu całego tygodnia ropa potaniała o 17 proc., ponieważ inwestorzy obawiali się wystąpienia najgorszej recesji od roku 1930.
Poniedziałek przyniósł skromną zwyżkę notowań kontraktów na ropę. O godzinie 14:00 baryłką ropy marki Brent kosztowała 77,35 USD i była o 1,6 proc. droższa niż przed weekendem. Notowana w Nowym Jorku ropa gatunku Light Crude była wyceniana na 81,25 USD, po wzroście o 0,9proc.
Zdaniem analityków inwestorzy zaczęli kupować kontrakty na ropę, widząc determinację europejskich rządów oraz największych banków centralnych w przeciwdziałaniu skutkom obecnego kryzysu finansowego. To z kolei nieco oddaliło obawy o powtórkę Wielkiego Kryzysu.
Niemniej jednak w najbliższym terminie mało kto spodziewa się wzrostu cen ropy. Analitycy z Goldman Sachs, którzy jeszcze w lipcu prognozowali nawet 200$ za baryłkę, spodziewają się w przyszłym roku średnia cena tego surowca wyniesie 75 USD za baryłkę.