Cena ropy naftowej spada po wzroście amerykańskich zapasów surowca

Ropa naftowa na giełdzie paliw w Nowym Jorku tanieje w czwartek w reakcji na wzrost amerykańskich zapasów tego surowca - podają maklerzy.

Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na czerwiec, zniżkuje rano czasu europejskiego na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku o 76 centów, czyli 1 proc., do 76,91 USD.

Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 1,69 mln baryłek do 363,1 mln baryłek - poinformował w środę amerykański Departament Energii (DoE).

Tymczasem analitycy spodziewali się ich spadku o 1 mln baryłek.

DoE podał też, że zapasy benzyny spadły w tym czasie o 636 tys. baryłek, do 218,34 mln baryłek.

- Zapasy są jednak generalnie nadal wysokie, ale cena ropy trzyma się relatywnie wysoko - mówi David Moore, strateg rynku surowców w Commonwealth Bank of Australia Ltd. w Sydney.

- Rynki nadal przyjmują, że w USA postępuje ożywienie, aczkolwiek droga tego ożywienia nie jest równa - dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.