Cena miedzi bez większych zmian w Londynie

Cena miedzi niewiele się zmieniła na giełdzie w Londynie, po wtorkowym spadku z najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy. Spadek był spowodowany spekulacjami, że ostatnie odbicie, wywołane przez słabszego dolara i ożywiony popyt z Chin, było zbyt szybkie.

We wtorek kontrakty trzymiesięczne na miedź kosztowały w Londynie 5.145 USD za tonę i był to najwyższy poziom od 15 października. W ciągu tygodnia cena wzrosła o 14 proc.

W środę nad ranem na giełdzie w Londynie cena kontraktów trzymiesięcznych na miedź spadła o 0,4 proc. do 5.028 USD za tonę.

Cena miedzi na dostawy wrześniowe na giełdzie w Szanghaju wzrosła o 0,9 proc. do 40.070 juanów (5.867 USD) za tonę. We wtorek cena w Szanghaju sięgnęła poziomu 40.620 juanów, najwyższego od 16 kwietnia.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego