Niemcy są drugim po Czechach krajem, gdzie PKP Cargo może samodzielnie świadczyć usługi przewozowe. Z końcem grudnia ub.r. PKP Cargo uzyskało niemiecki certyfikat bezpieczeństwa w części "B" wydany przez Eisenbahn-Bundesamt, odpowiednik Urzędu Transportu Kolejowego w Polsce – dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym firmy.
Certyfikat wydano z terminem obowiązywania do 2014 roku. Uzyskanie dokumentu umożliwia polskiemu przewoźnikowi kolejowemu samodzielne wykonywanie wszelkiego rodzaju przewozów towarowych w tym niebezpiecznych na terenie Niemiec.
- Uzyskanie certyfikatu jest jednym z najważniejszych wydarzeń w dziesięcioletniej historii PKP Cargo, bo nasza spółka jako pierwszy z liczących się zagranicznych operatorów kolejowych otrzymała certyfikat uprawniający do wykonywania samodzielnych przewozów na całym terytorium Niemiec. Dzięki temu będziemy mogli aktywizować przewozy w ważnych dla naszych interesów relacjach europejskich, np. z niemieckimi portami. Będzie to także bardzo istotne wsparcie dla powołanej niedawno spółki PKP Cargo International, wykonującej przewozy poza granicami Polski – powiedział Wojciech Balczun, prezes Zarządu PKP Cargo.
Otrzymanie nowych uprawnień poprzedziły wielomiesięczne, intensywne prace ze strony PKP Cargo. Przygotowano m.in. dokumentację potwierdzającą, że Spółka posiada możliwości realizacji samodzielnych przewozów towarowych z zachowaniem wymaganego poziomu bezpieczeństwa i zgodnie z zasadami obowiązującymi na terenie Niemiec – informują w biurze prasowym w Warszawie.
Dzięki certyfikatowi Spółka PKP Cargo będzie mogła samodzielnie realizować przewozy nie tylko w relacjach Polska – Niemcy, ale również w relacjach Czechy - Niemcy, co umożliwia wydany przed rokiem czeski certyfikat bezpieczeństwa - część B. Na jego podstawie realizuje obecnie samodzielnie przewozy towarów na terenie Republiki Czeskiej.
Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje
Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.