Carboautomatyka: Naukowcy i pracownicy działów kontroli jakości kopalń dyskutowali o problemach bada
fot: Kajetan Berezowski
Próbobiornik musi spełniać ściśle określone wymagania, aby funkcjonował zgodnie z normami krajowymi oraz ISO – uczulała podczas seminarium dr Leokadia Róg z GIG
fot: Kajetan Berezowski
Problemom opróbowywania węgla poświęcone było zeszłotygodniowe seminarium naukowo-techniczne, zorganizowane w Tychach przez tamtejszą Carboautomatykę. Wzięli w niej udział naukowcy, ponad pięćdziesięciu przedstawicieli reprezentujących wszystkie spółki węglowe, a także pracownicy kopalń odpowiedzialni za określanie i badanie jakości węgla kierowanego do odbiorców.
Podstawowym warunkiem przeprowadzenia reprezentatywnego badania oraz uzyskania jego dużej dokładności, jest umożliwienie pobierania próbek pierwotnych z całej masy badanej partii węgla, tak aby każdy jego kawałek lub towarzysząca mu substancja mineralna były dostępne i mogły zostać pobrane.
Precyzja pobierania próbek to 90 proc. sukcesu w wykonywaniu wiarygodnych badań jakości paliwa. Na tej podstawie dokonuje się potem jego wyceny.
– Mechanizacja procesu pobierania próbek węgla to jest kierunek, w którym podąża obecnie górnictwo na całym świecie. Próbobiornik musi jednak spełniać ściśle określone wymagania, aby funkcjonował zgodnie z normami krajowymi oraz normami ISO. Odbiorca ma mieć bowiem pewność, że odebrał węgiel o żądanych parametrach, który uprzednio zamówił – wyjaśniała w trakcie seminarium Leokadia Róg z Zakładu Oceny Jakości Paliw Stałych Głównego Instytutu Górnictwa.
Od mniej więcej dwóch lat automatyczne próbobiorniki zyskują w branżach górniczej i energetycznej coraz większą popularność. Produkuje je właśnie Carboautomatyka.
Do tej pory tyska firma zabudowała ich już kilkanaście, dla rynku energetycznego w Gdańsku, Gdyni, Gryfinie, Lublinie, Zabrzu; dla rynku górniczego w kilku śląskich kopalniach. Wszystkie zabudowane urządzenia zostały przebadane i posiadają certyfikaty wydane przez GIG na zgodność z obowiązującymi normami. Jeden z nich zainstalowany jest w kopalni „Knurów”.
– Urządzenie doskonale się nam sprawdza. Chcemy instalować drugi próbobiornik. Tym samym na dwóch torach załadowczych odbywać się będzie wygodne, i co najważniejsze, zgodne z obowiązującymi normami, pobieranie próbek węgla wzbogaconego – wyjaśnia Bernard Fiołka z Działu Kontroli Jakości KWK „Knurów”.
Ocenia się, że już w przyszłym roku wszystkie kopalnie i zakłady energetyczne w Polsce posługiwać się będą automatycznymi próbobiornikami.