Całoroczna kampania społeczna – Życie po śmieciach
fot: ARC
Twarzą kampanii została aktorka Joanna Bartel
fot: ARC
Nadchodzą zmiany w przepisach dotyczących gospodarowania odpadami. Trwają już pracę nad ustawą, która owe zmiany wprowadzi i przybliży nas do rozwiązań znanych z pozostałych krajów Unii Europejskiej. 23 lutego w Media Centrum w Sosnowcu odbyła się debata publiczna połączona z konferencją prasową. Dotyczyła kampanii społecznej „Życie po śmieciach”, która ma w śród mieszkańców regionu śląskiego wzmocnić świadomość znaczenia ekologii w codziennym życiu. Kampania towarzyszy pracom nad przygotowaniem wspomnianego projektu ustawy.
Prelegentami konferencji byli m.in.: Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz parlamentarzyści pracujący przy powstawaniu ustawy, która da gminom tzw. władztwo nad śmieciami: Danuta Pietraszewska oraz senator Andrzej Misiołek. Stwierdzili oni zgodnie, że ustawa stworzy system, który w znaczącym stopniu przyczyni się do poprawy warunków ekologicznych w regionie. Jej projekt zakłada całkowite przejęcie przez władze gmin obowiązków związanych z gospodarowaniem odpadami. W praktyce oznacza to m.in., że właściciel gospodarstwa domowego będzie wnosił opłatę do budżetu gminy za gospodarowanie odpadami, której wysokość będzie uzależniona od ilości mieszkańców w gospodarstwie. Dzięki tym opłatom lokalne samorządy będą mogły organizować system odbioru i wywózki śmieci tak, aby trafiały one na wysypiska, do kompostowni oraz sortowni.
Skuteczność rozwiązania polegać ma na tym, że mieszkańcom gminy, najzwyczajniej mówiąc, „nie będzie się opłacało” wyrzucanie śmieci na własną rękę w miejscach nie przeznaczonych do tego celu, a gmina z racji nałożonych obowiązków będzie musiała zagospodarować wyprodukowane przez gospodarstwo odpady.
Uczestnicy konferencji zgodni byli też w kwestii, że niezbędne jest informowanie społeczeństwa o dużym znaczeniu ekologii.
Senator Misiołek przytoczył przykład gminy, gdzie w drodze referendum opisywane rozwiązanie zostało już wdrożone. Chodzi o Pszczynę, która stoi teraz na czele stawki gmin o najczystszym powietrzu w regionie śląskim.
Uruchomiona kampania społeczna ma rozwinąć świadomość ekologiczną u mieszkańców regionu, gdyż – jak zaznaczyła prezes WFOŚiGW - oprócz ram prawnych, ważna jest postawa społeczeństwa.
- Wiemy, że ustawa budzi kontrowersje, zwłaszcza wśród przedsiębiorców, ale chodzi o to, by lobbingowi przedsiębiorców przeciwstawiać obywatelski społeczny lobbing. Na tym właśnie polega społeczeństwo obywatelskie – stwierdziła Gabriela Lenartowicz.
Jej zdaniem nasza ekologiczna świadomość jest dość powierzchowna.
- Często nie jest ona poparta głęboką, rzetelną wiedzą. Jest raczej intuicyjna. Taka poprawna politycznie. Jeśli zapytamy kogoś, czy wolno palić śmieci, to oczywiście większość odpowie, że nie. A dlaczego? Bo to nieekologiczne. Ale co to znaczy nieekologiczne? To już mało kto wie – twierdzi Lenartowicz. - A wiedzieć powinien, bo przecież po to, żeby świadomie żyć i świadomie podejmować decyzje, trzeba mieć gruntowną wiedzę. Taką, która daje nam pewność siebie i partnerstwo w relacjach, choćby z decydentami.
Właśnie w celu zwiększenia tej świadomości Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach został współorganizatorem kampanii „życie po śmieciach”. Płaszczyznami na jakich będzie ona realizowana jest m.in. radio i telewizja. Będziemy mogli za pośrednictwem tych mediów wysłuchać i zobaczyć spoty informacyjne. Twarzą kampanii została aktorka Joanna Bartel, która będzie główną bohaterką telewizyjnych prezentacji.
Prezes WFOŚiGW podkreśla, że problemem w braku dostępności wiedzy na temat znaczenia ekologii jest niewłaściwy sposób jej przekazywania.
- A przecież nie jest to wiedza jedynie dla wtajemniczonych – zaznacza Gabriela Lenartowicz. - Każdy z nas produkuje śmieci i chciałby przecież wiedzieć co się z nimi dalej dzieje, upewnić się, że jego praca włożona w ich segregowanie ma sens. Każdy lubi mieć poczucie sensu tego co robi, a najlepiej gdyby był to sens także ekonomiczny i właśnie w dostrzeżeniu tego sensu ma pomóc nasza kampania – podkreśla Lenartowicz. - Myślę, że dodatkowo posłuży też czemuś innemu – budowaniu społeczeństwa obywatelskiego – dodaje.