Bytom: ruszy remont ruiny pałacu Tiele-Wincklerów w Miechowicach

1539963928 tiele winckler bytom bytom pl

fot: Urząd Miejski w Bytomiu

Doświadczona krakowska firma konserwatorska przeprowadzi do końca przyszłego roku gruntowny remont zrujnowanego pałacu w Miechowicach

fot: Urząd Miejski w Bytomiu

Za pieniądze z Unii Europejskiej w Bytomiu rozpocznie się remont ruin pałacu Thiele-Wincklerów w Miechowicach - poinformował w piątek, 19 października, Urząd Miejski w Bytomiu.

Przetarg na wykonawcę prac został rozstrzygnięty. Wygrała go firma konserwatorska DeS z Krakowa. Ruiny miechowickiego pałacu to pozostałości po posiadłości Tiele-Winclerów - rezydencji wybudowanej w stylu klasycystycznym, przebudowanej później na XVI-wieczny, angielski styl Tudorów. W pałacu michowickim swoje dzieciństwo spędziła m.in. Matka Ewa, córka Valeski i Huberta Tiele-Wincklerów, wnuczka Franza von Winckler - przemysłowego magnata, właściciela kopalń i hut, jednego z założycieli Katowic.

Niestety, przez lata pałac popadał w ruinę. W 1945 roku został splądrowany przez Rosjan, a niszczycielskiego dzieła dokonali saperzy Ludowego Wojska Polskiego. Dziś zachowała się tylko część pałacowej oficyny, ale i ona jest częścią bogatej historii Bytomia - czytamy na stronie internetowej UM w Bytomiu.

Odnowa miechowickiego pałacu została wpisana na listę projektów "Gminnego Programu Rewitalizacji Bytom 2020+". Remontu domagali się mieszkańcy dzielnicy, licząc nie tylko na odbudowę zabytkowego obiektu, ale na poprawę jakości życia w Miechowicach. Przed przystąpieniem do opracowania koncepcji przebudowy pałacu, przeprowadzono konsultacje społeczne, z których jasno wynika, że miechowiczanie chcieliby, by pałac tchnął energię w kulturalne życie dzielnicy. Ich zdaniem pomieszczenia pałacu mogą być wykorzystane również na potrzeby edukacyjno-szkoleniowe czy wystawy. Mieszkańcy chcieliby również, by przed pałacem organizowane były koncerty, turnieje rycerskie, festyny czy targi wyrobów regionalnych. 

Ekipy remontowe będą miały mnóstwo pracy. Na podstawie dokumentacji odbudowana zostanie oficyna pałacu, jej historyczna bryła i detale - na przykład krenelaże (zębate zwieńczenie murów obronnych i baszt) . Z kilku stron prowadzić będą do niej ścieżki, a wokół rumowiska powstanie kilka placów. Dziś zachował się jedynie niewielki fragment pałacu, ale z pamiątkowych fotografii wiadomo, że był to olbrzymi obiekt. Po renowacji wzdłuż dawnych murów zewnętrznych będzie nasadzony żywopłot, obrys dawnych murów pałacu będzie widoczny z tarasu widokowego. Pojawią się tez tablice informacyjne ze zdjęciami i informacjami o dawnym budynku. Pomyślano też o rowerzystach, dla których zamontowane zostaną stojaki rowerowe. Budynek wraz z terenem będzie oświetlony - informuje bytomski samorząd.

Remont miechowickiego pałacu będzie kosztował ok. 9,4 mln zł. Wykonawcą prac jest firma "DeS" z Krakowa, która od ponad 30 lat specjalizuje się w pracach budowlano-konserwatorskich na Śląsku i Małopolsce. Ma na swoim koncie m.in.: remont pomieszczeń Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego i stajni książęcych w Pszczynie; renowację drewnianej elewacji Jaszczurówki w Zakopanem, murów miejskich w Dobczycach czy elewacji budynku Sądu Rejonowego w Bedzinie. Pod okiem krakowskiej firmy przebiegał też remont konserwatorski ruin zamku Tenczyn w Rudnie.

Prace w Miechowicach mają  zakończyć się w grudniu 2019 r. Projekt finansowany będzie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 (Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego) dla osi priorytetowej: V. Ochrona środowiska i efektywne wykorzystywanie zasobów dla działania: 5.3. Dziedzictwo kulturowe dla poddziałania: 5.3.2. Dziedzictwokulturowe - OSI.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.