fot: Jarosław Galusek
W tym tygodniu swe mieszkania opuścić ma kolejnych 61 osób z trzech budynków
fot: Jarosław Galusek
Mieszkańcy z trzech kolejnych kamienic w dzielnicy Karb, gdzie popękały domy, opuszczą mieszkania do czwartku 18 sierpnia.
Wiceprezydent Bytomia, Marian Maciejczyk powiedział PAP, że sytuacja w Karbiu jest niepokojąca.
- Nie można mówić o stabilizacji, sytuacja pogarsza się szybciej niż myśleliśmy - stwierdził.
W tym tygodniu swe mieszkania opuścić ma kolejnych 61 osób z trzech budynków.
Zlecona została kolejna ekspertyza, tym razem oceną sytuacji na powierzchni zajmie się Główny Instytut Górnictwa.
- Niezależnie od opinii my musimy prowadzić dalsze czynności związane z wykwaterowaniem rodzin z ulic Pocztowej, Technicznej i Falistej. Do minionego poniedziałku wykwaterowaliśmy ponad stu mieszkańców z 48 mieszkań. W tym tygodniu swoje mieszkania opuści kolejnych 61 osób z 3 budynków przy ulicy Technicznej. Pod jeden z budynków podstawiliśmy już autobus - poinformował wiceprezydent Maciejczyk.
We wtorek 16 sierpnia mieszkania opuści 17 osób. Łącznie z wykwaterowanymi oraz tymi, którzy jeszcze pozostali w budynkach problem dotyczy 600 osób. Samorząd poinformował, że rodziny z mieszkań wytypowanych do wykwaterowania w najbliższych trzech dniach zostaną umieszczone w hotelach.
- Nie są to może obiekty o najwyższym standardzie, ale posiadają uprawnienia do prowadzenia takiej działalności - tłumaczył wiceprezydent.
Dodał, że otrzymali od Kompanii Węglowej pismo dotyczące pomocy finansowej przy wykwaterowaniach.
Kompania Węglowa zwróciła się do miasta z ofertą wykupu terenu. Po jego przejęciu Kompania ma przystąpić do rekultywacji tego obszaru.
- Czekamy na odpowiedź ze strony gminy - powiedział rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.