Bytom: do końca roku zbudują ciepłownię

fot: ARC

Rurociąg zakopany gdzieś na polu niewiele zmienia, ale w terenach zurbanizowanych nie można wyceniać gruntów jako rolnych, mimo że są rolne...

fot: ARC

Do końca tego roku koncern energetyczny Fortum zamierza zakończyć wartą ok. 50 mln zł budowę nowej ciepłowni w Bytomiu. To kolejna inwestycja spółki na Górnym Śląsku, po zakończonej niedawno budowie nowego kotła w elektrociepłowni w Zabrzu, za ok. 36 mln zł.

Skandynawski koncern Fortum w styczniu 2011 r. kupił od Skarbu Państwa elektrociepłownie w Zabrzu i Bytomiu. Z końcem ubiegłego roku spółki zostały połączone w jeden podmiot - Fortum Silesia. W obu zakładach realizowany jest program inwestycyjny, służący zapewnieniu dostaw ciepła dla mieszkańców na wiele lat.

Największy projekt to budowa elektrociepłowni dla Bytomia i Zabrza, która od 2018 r. będzie zaopatrywała w ciepło sieciowe blisko 70 tys. gospodarstw domowych w obu miastach. Równolegle trwają inne inwestycje - np. w zeszłym roku wydano 13,5 mln zł na modernizację bytomskiej elektrociepłowni Miechowice - większość z tych środków pochłonęła odbudowa i modernizacja kotła.

Również w ubiegłym roku rozpoczęła się warta ok. 50 mln zł budowa nowej ciepłowni Fortum w Bytomiu. Wykonano już fundamenty przyszłego zakładu. Źródło ciepła o mocy nominalnej 25 megawatów będzie gotowe z końcem 2016 r. Ciepłownia będzie rezerwą dla istniejącej infrastruktury ciepłowniczej w Bytomiu, a także posłuży jako podstawowe źródło ciepła dla bytomian w okresie letnim.

- Do końca 2016 r. suma naszych dotychczasowych nakładów w Bytomiu wyniesie łącznie ok. 70 mln zł, co pokazuje istotną pozycję miasta w naszych planach biznesowych. Co ważne, inwestujemy nie tylko w budowę nowych źródeł ciepła, ale również modernizację istniejącej infrastruktury - poinformował manager ds. rozwoju elektrociepłowni Fortum Adam Kampa.

W ostatnim czasie, po trwających półtora roku pracach, Fortum zakończyło też budowę kotła w elektrociepłowni w Zabrzu, za 36 mln zł. Nowa jednostka zastąpiła jeden z wysłużonych kotłów. Nowe źródło ciepła zasili miejską sieć ciepłowniczą. W Zabrzu powstał ponadto nowy komin, a także instalacje odpopielania i odsiarczania spalin oraz odżużlania, z zamkniętym zbiornikiem żużla. Znacznie zmniejszy się emisja zanieczyszczeń.

Budowa nowego kotła w Elektrociepłowni Zabrze jest pierwszym etapem procesu zastępowania wysłużonych instalacji działających w zakładzie od początku lat 50. ubiegłego wieku. Jego finałem będzie uruchomienie nowej elektrociepłowni Fortum dla Zabrza i Bytomia w 2018 r. Wówczas kocioł przejmie funkcję źródła wspomagającego dla powstającego w Zabrzu zakładu.

Aby ciepło z nowej elektrociepłowni w Zabrzu dotarło do Bytomia, konieczne jest wybudowanie 10-kilometrowego połączenia sieciowego między nowym zakładem a miejską siecią ciepłowniczą. Prace ziemne w ramach wartego kilkanaście milionów euro projektu budowy sieci rozpoczną się jeszcze w tym roku i zakończą wraz z oddaniem nowej elektrociepłowni do użytku.

Fortum Silesia jest podstawowym wytwórcą ciepła dla Bytomia, Zabrza i Rudy Śląskiej, zamieszkiwanych przez ponad pół miliona osób. Koncern Fortum w Polsce, poza działalnością na Górnym Śląsku, ma także wybudowaną w 2010 r. elektrociepłownię w Częstochowie oraz prowadzi działalność poprzez oddziały w Świebodzicach i Wrocławiu; jest też obecny w Płocku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź