Bytom: 100 mln euro nie wystarczy na rewitalizację

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ostatnich latach w Bytomiu upadło 6 działających kopalń, dwie huty oraz wiele zakładów współpracujących

fot: Andrzej Bęben/ARC

Miasto, które w latach 2014-20 ma otrzymać 100 mln euro z Unii Europejskiej jako Obszar Strategicznej Interwencji (OSI), chce, by zdecydowana większość tych środków trafiła na rewitalizację przestrzeni publicznej, a tylko niewielka część na działania społeczne.

Podczas poniedziałkowej (7 października) konferencji prasowej przedstawiciele władz miasta poinformowali, że przygotowali już wstępnie 35 projektów w ramach OSI. Ich łączna wartość wynosi 770 mln zł, a więc znacząco przekracza obiecane miastu pieniądze.

- To pokazuje skalę potrzeb - mówili przedstawiciele magistratu.

Te wstępne projekty przesłano do oceny Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Śląskiego.

Według wstępnych założeń
• aż 45 proc. ze stumilionowej puli miałoby trafić na działania z Europejskiego Funduszu Społecznego,
• a tylko 55 proc. na samą rewitalizację, finansowaną z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Według lokalnych władz nie odpowiada to rzeczywistym potrzebom miasta. Bytom wystąpił więc do minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej o zmianę tych proporcji.

- Staramy się przekonać panią minister Bieńkowską kwotami, projektami, które przygotowaliśmy. Lepiej pokazać, co jest miastu potrzebne, zamiast dostać pieniądze i potem wymyślać do nich projekty, które nie zawsze będą adekwatne do potrzeb - wskazała Izabela Domogała, naczelniczka Wydziału Strategii i Funduszy Europejskich w bytomskim magistracie.

Przekonywała, że miasto już realizuje projekty społeczne i nie ma potrzeby ani możliwości przeznaczenia na ten cel, aż tylu środków, ile przewidują założenia w ramach OSI.

- Chcemy, by jak najwięcej pieniędzy wpłynęło na te projekty, gdzie efekty będą widoczne gołym okiem - dodała naczelniczka.

Dlatego ponad 92 proc. przygotowanych w Bytomiu projektów w ramach OSI dotyczy działań wiążących się z modernizacją tkanki miejskiej.

Prezydent miasta Damian Bartyla przypomniał, że Bytom należy do miast, w których skupiło się najwięcej problemów gospodarczych i społecznych. Miasto boleśnie odczuło restrukturyzację przemysłu w ostatnich latach. Upadło 6 działających w nim kopalń, dwie huty oraz wiele zakładów współpracujących. Podczas transformacji zniknęło - według różnych szacunków - od 30 do nawet 50 tys. miejsc pracy. Stopa bezrobocia wynosi 21 proc. Miasto się wyludnia. Liczba mieszkańców z 216 tys. w 1995 r. spadła do 161 tys. i niekorzystny trend ma się pogłębiać w kolejnych latach.

Spadek liczby mieszkańców i wysokie bezrobocie oznaczają coraz mniejsze wpływy podatkowe do kasy miasta i wzrost wydatków socjalnych. Kolejnym problemem jest zdegradowanie tkanki miejskiej, na skutek wieloletnich zaniedbań i szkód górniczych. Zdecydowana większość budynków komunalnych powstała przed 1945 r., tylko 0,6 proc. z nich wybudowano po 1981 r. Autorzy jednego z unijnych projektów badawczych ocenili, że Bytom należy do miast o największych problemach społecznych i gospodarczych w UE wśród dużych ośrodków liczących ponad 100 tys. mieszkańców.

Dlatego uznano, że Bytom wymaga szczególnych działań, stąd specjalny program w ramach OSI. Według wcześniejszych informacji miasto w ramach OSI miało otrzymać 105 mln euro. Prawdopodobnie 5 mln euro przypadnie jednak Radzionkowowi - miastu, które przed laty było częścią Bytomia.

Korzystając z pieniędzy w ramach OSI, lokalne władze stawiają głównie na odbudowę bazy ekonomicznej miasta i poprawę jakości życia mieszkańców. Dlatego przede wszystkim chcą odnowić budynki i przestrzenie publiczne.

- Mamy piękną zabudowę, ale w większości znajduje się ona w fatalnym stanie technicznym. Będzie wiele projektów związanych z komunikacją i uzbrojeniem terenów inwestycyjnych - powiedział prezydent Bartyla.

Jak dodał, 100 mln euro w ramach OSI to bardzo potrzebne miastu pieniądze, ale skala problemów jest na tyle duża, że ta kwota nie zaspokoi wszystkich potrzeb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.