Były dyrektor kopalni Polska-Wirek podejrzany o korupcję w handlu węglem

Co najmniej 30 tys. zł łapówek miał przyjąć b. dyrektor kopalni Polska-Wirek w Rudzie Śląskiej. Według policji – za jego zgodą - na sprzedaży węgla po zaniżonych cenach, kopalnia straciła co najmniej 1,5 mln zł.

O zatrzymaniu i aresztowaniu 56-letniego podejrzanego oraz zamieszanego w ten proceder 47-latka poinformował w czwartek rzecznik śląskiej policji, podinsp. Andrzej Gąska. Przypomniał, że to kolejne i prawdopodobnie nie ostatnie zatrzymania w tej sprawie.

- Mechanizm przestępstwa związany był z procesem klasyfikacji energetycznej miału węglowego, którego wartość zaniżano – wyjaśnił rzecznik. Dodał, że b. dyrektorowi zarzucono wielokrotne przyjęcie łapówki. Zajęto jego majątek wartości 35 tys. zł.

Drugi z zatrzymanych, 47-letni mieszkaniec Rudy Śląskiej, odpowie za wyłudzenie wspólnie z innymi osobami mienia znacznej wartości. Również u niego policjanci zajęli wart 26 tys. zł majątek. Obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani.

Dotychczas w nadzorowanym przez gliwicką prokuraturę śledztwie zarzuty przedstawiono sześciu osobom, z czego dwie tymczasowo aresztowano, a wobec jednej zastosowano dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Prowadzący sprawę policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach nie wykluczają dalszych zatrzymań wśród pracowników kopalni i nabywców węgla.

O pierwszych zatrzymaniach w tym śledztwie policja poinformowała w pierwszych dniach października, kiedy zatrzymano podejrzanego o oszustwa emerytowanego pracownika kopalni, odpowiedzialnego w niej m.in. za sprawy handlu i marketingu. Jak podano wówczas, na sprzedaży węgla po zaniżonych cenach rudzka kopalnia straciła ok. 2 mln zł.

Śledczy ustalili, że w kopalni stworzono nielegalny interes, w którym uczestniczyli pracownicy i członkowie kierownictwa kopalni. Osoby odpowiedzialne za klasyfikację i sprzedaż sprzedawały węgiel dobrej jakości jako towar znacznie gorszej klasy, a przez to odpowiednio tańszy. Zyskami nabywcy węgla dzielili się z podejrzanymi.

Do oszustw dochodziło w latach 2005-2007, choć policjanci sprawdzają także, czy proceder nie trwał dłużej. Kopalnia Polska-Wirek, gdzie miało to miejsce, była wówczas odrębnym zakładem, należącym do Kompanii Węglowej. Obecnie jest częścią kopalni Halemba-Wirek. Zakłady połączono, bo w Wirku kończą się złoża węgla.

To nie jedyna w ostatnim czasie afera węglowa na Śląsku. Przed tygodniem katowicki sąd aresztował urzędującego dyrektora działającego w strukturach Kompanii Węglowej Centrum Wydobywczego Północ, Włodzimierza M. w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w kopalni „Bobrek-Centrum” w latach 2004-2005.

Chodzi o korupcję i niegospodarność w handlu węglem. Jak podawała policja, nieprawidłowości, których dopuścił się M. doprowadziły do milionowych strat kopalni. Razem z dyrektorem na wniosek Prokuratury Okręgowej w Katowicach aresztowany został też były wiceprezes jednego z bytomskich klubów sportowych Krzysztof G. Kilkanaście dni wcześniej do aresztu trafił trzeci podejrzany w tej samej sprawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.