Byli żołnierze-górnicy pielgrzymowali na Jasną Górę

Jasna gora be

fot: Andrzej Bęben

Centralnym punktem pielgrzymki, członków Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników, na Jasną Górą była msza św.

fot: Andrzej Bęben

Dwustu członków Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników uczestniczyło w sobotnio-niedzielnej, czternastej pielgrzymce na Jasną Górę. Centralnym jej punktem była msza św., której przewodniczył w imieniu metropolity częstochowskiego ks. Stanisław Jasionek. W homilii, odnosząc się do opiekunki i patronki jasnogórskiego klasztoru wspomniał on o świadomości, że za boski dar życia trzeba czasem płacić wysoką cenę.


Znacie tę cenę wy, zwani elementem klasowo obcym i politycznie obciążonym, powstańcy warszawscy, żołnierze AK, NSZ, WiN, synowie sybiraków, pochodzący z rodzin przedwrześniowej inteligencji i przeciwnicy powojennej kolektywizacji. Zesłano was do mrocznych kopalń, ale jasność w ciemności świeci. Po tylu latach widzicie, że ciemność minęła, a światłość pozostała. Wszystko, co ma prawdziwą wartość, kosztuje - mówił ks. Jasionek.


Byli żołnierze-górnicy podziękowali również za pontyfikat Ojca Świętego Jana Pawła II, który – jak przyznał Edmund Celoch, wiceprezes ZRPŻG, jest dla nich wciąż symbolem nadziei, pojednania, zrozumienia i wzajemnej miłości.


Stowarzyszenie byłych żołnierzy-górników rozpoczęło starania założycielskie poprzez powstające luźne ogniwa terenowe oraz grupę działaczy centralnych już na początku roku 1991. Oficjalnie zostało zarejestrowane 10 kwietnia 1992 r. przez Sąd Wojewódzki w Warszawie. Początkowo
Stowarzyszenie nosiło nazwę Związek Represjonowanych Żołnierzy-Górników liczyło 44000 członków w tym około 4000 żołnierzy z zakładów wydobywania rud uranu. Zmiana nazwy z dodaniem słów „Represjonowani Politycznie” nastąpiła na Zjeździe Nadzwyczajnym w dniu 21 lipca 2000 r. na mocy specjalnej ustawy Sejmu RP. Aktualnie Stowarzyszenie ma 45 okręgów oraz prawie sto kół terenowych w całej Polsce. Liczy 18600 członków oraz 4274 wdowy po żołnierzach-górnikach.


- Chcemy, aby pamięć po byłych żołnierzach-górnikach zatrudnionych w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania rud uranu w latach 1949-1959 przetrwała jak najdłużej w pamięci Polaków i powodowała chwilę zadumy przy naszych licznych pomnikach i tablicach
epitafijnych – mówi Janusz Teczkowski, prezes Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.


Organizacja ma dwa centralne Pomniki: Żołnierza Górnika na Cmentarzu Wojskowym Powązki z 1999 r. oraz Pomnik Wotywny w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu, odsłonięty w 2003 r. i ufundowany ze składek prywatnych.


- Wydaliśmy własnym nakładem kilka książek o naszym środowisku. Wydajemy stały kwartalny Biuletyn Krajowego Zarządu i wiele innych okolicznościowych folderów. Udzieliliśmy pomocy przy pisaniu kilkunastu prac dyplomowych i doktoranckich o naszym środowisku, nie mówiąc o licznych zwycięzcach olimpiad szkolnych – dodaje Teczkowski.


Stowarzyszenie od początku swego istnienia prowadzi bardzo aktywną współpracę z wojskowymi komendami rejonowymi, wojewódzkimi sztabami wojskowymi, dowództwem licznych jednostek wojskowych oraz sztabów okręgów wojskowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.