Butla z tlenem dla kanarka

fot: Krystian Krawczyk

Klatkę z figurkami kanarków można spotkać, zwiedzając Sztolnię Królowa Luiza w Zabrzu

fot: Krystian Krawczyk

Opiewana w piosenkach miłość górników do kanarków nie była tak bezinteresowna, jakby się mogło wydawać. Ten ptaszek z rodziny łuszczakowatych ma dwie cechy – poza małym rozmiarem i pięknym śpiewem – które sprawiły, że przez niespełna sto lat, od końca XIX w. do 1986 r. ostrzegał górników przed gazowym niebezpieczeństwem.

Posiada mechanizm podwójnego oddechu, który powoduje, że do płuc dostarcza gazy przy wdechu i przy wydechu, czyli szybciej też odczuwa brak tlenu w powietrzu. Po drugie – odpowiednio przyuczony odpowiadał na wołania górników, co sprawiało, że milczenie kanarka nawet w ciemnościach sygnalizowało niebezpieczeństwo. Gdy był osowiały, czy nawet leżący na dnie klatki, oznaczało, że trzeba z tego miejsca natychmiast się ewakuować. Jeżeli klatka wisiała pod stropem, oznaczało to, że pojawił się metan; jeśli stała na spągu – tlenek węgla.

Tym pierwszym, który zrobił z kanarka metanomierz, miał być Szkot – John Scott Halden. Chociaż są opinie, że to górnicy w Tyrolu dzierżą w tym względzie palmę pierwszeństwa.

Jednak na pewno to ten szkocki naukowiec wynalazł klatkę resuscytacyjną dla... kanarka. Była to szklana klatka z maleńką butlą tlenową. Gdy ptak tracił przytomność z braku tlenu, górnicy w czasie ewakuacji tę ściankę zamykali i odkręcali zawór w butli tlenowej. I tym sposobem przywracali do życia swojego pupila, któremu być może zawdzięczali ocalenie.

Pierwszym przenośnym detektorem metanu, i to w pełni technicznym, była lampa sir Humphreya Davy’ego w 1815 r., ale to już inna historia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.