Bumar nie wyklucza zaciągania kredytów pod zastaw Radwaru

Zarząd Bumaru nie wykluczył, że w przyszłości nie będzie zaciągał kredytów pod zastaw aktywów Radwaru. Zapewnił jednak, że w takiej sytuacji spółka otrzyma prowizję - powiedział we wtorek szef Solidarności w Radwarze Wiesław Janusz Lewandowski.

 

Radwar to spółka należąca do grupy Bumar, której część aktywów zabezpiecza kredyt na realizację tzw. kontraktu malezyjskiego. Media donosiły, że francuski bank może przejąć Radwar w sytuacji, gdyby Bumar miał kłopoty ze spłatą kredytu. W ubiegłym tygodniu w warszawskim Radwarze związkowcy przeprowadzili akcję ostrzegawczą w obawie o przyszłość swojej spółki.

 

W poniedziałek późnym wieczorem doszło do porozumienia między związkami a zarządami Bumaru i Radwaru. Według Lewandowskiego spotkanie zmniejszyło obawy pracowników Radwaru. Zaznaczył jednak, że wiele zależy od tego, czy wspólne uzgodnienia będą realizowane.
 


- Zarządy ustaliły, że jeśli Bumar będzie miał w przyszłości potrzebę zaciągnięcia kredytu pod zastaw aktywów Radwaru, to zarząd grupy zapewni spółce świadczenie ekwiwalentne. Oznacza to na przykład prowizję dla Radwaru z tytułu udzielenia zabezpieczenia na zasadach biznesowych, a nie na zasadach wykorzystywania pozycji silniejszego w grupie - wyjaśnił Lewandowski.

 

Dodał, że zarząd Bumaru zobowiązał się również do prowadzenia negocjacji z kontrahentami w taki sposób, by zapewnić zatrudnienie w Radwarze na obecnym poziomie, czyli około tysiąca pracowników.

 

W wydanym wspólnym komunikacie spółki poinformowały, że zarząd Bumaru pracuje nad utworzeniem Funduszu Rozwoju i Restrukturyzacji (FRiR), z którego miałyby być finansowane "procesy rozwojowe i restrukturyzacyjne w grupie". Lewandowski wyjaśnił, że środki na fundusz mogłyby pochodzić ze sprzedaży nieruchomości Zakładów Mechanicznych "Wola" w Warszawie, które przejął w ubiegłym roku Bumar. Chodzi o 50 ha gruntów.

 

Z komunikatu obu spółek wynika, że zarządy planują rozmowy w sprawie ustalenia stawek wynajmu powierzchni w budynku Radwar Business Park, znajdującego się w Warszawie. Budynek ten należy do spółki Radwar. - Minimalne stawki wynajmu zostały określone w umowie pomiędzy Radwarem a bankiem, który kredytował inwestycję Radwar Business Park. Chodzi o kredyt w wysokości 80 mln zł. Bank chce mieć pewność, że spółka spłaci ten kredyt dzięki dzierżawie czy wynajmowi. Do tej pory Bumar, który zamierza wynająć powierzchnie biurowca, proponował stawki znacznie niższe niż w umowie. Zarządy uzgodniły ustalenie stawek wynajmu satysfakcjonujących obie strony - powiedział Lewandowski.

 

Radwar istnieje od 1954 r., wchodzi w skład Bumaru, który ma 80 proc. akcji spółki, produkującej m.in. radary dla wojska, przeciwlotnicze systemy artyleryjskie i rakietowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.