Bumar liczy na inwestorów z Rheinmetall
Bumar, stołeczny holding zbrojeniowy, chce swoje spółki pogrupować w dywizje i przyłączyć kolejne podmioty. Na pierwszy ogień idzie grupa amunicyjna, którą stworzą Zakłady Produkcji Specjalnej Pionki, Mesko oraz Dezamet.
— Od 1 grudnia pracę zacznie menedżer, który opracuje model budowy i dalszego funkcjonowania tej grupy — mówi Edward Nowak, prezes Bumaru.
Do spółek amunicyjnych mogą wejść zagraniczni inwestorzy - napisał \"Puls Biznesu\".
— W Pionkach może pojawić się szwajcarska firma Nitrochemie z grupy Rheinmetall. Chcemy uzyskać od tego partnera nowoczesną technologię produkcji prochu. W grę wchodzi powiązanie kapitałowe albo utworzenie joint venture, które otrzyma technologię — mówi Edward Nowak.
Nitrochemie już podpisała z zakładami w Pionkach porozumienie o współpracy. Pozwoli ono uniezależnić się od dostaw prochu z zagranicy.
Szef Bumaru chce też spotkać się z norweskim Nammo, który deklarował zamiar kapitałowego zaangażowania się w Mesko. Bumar chętnie widzi w swoich spółkach branżowych partnerów, ale nie odda im strategicznego pakietu.
Połączenie w dywizje to trudne zadanie dla firm. Oznacza bowiem spore cięcia, bo w grupach nie będzie dublowania asortymentu produktów oraz inwestycji
Szwajcarzy z Rheinmetall