Bułgaria: zmienili status South Stream na korzyść Rosji

fot: ARC

Wielka rura, położona na dnie Morza Czarnego miała być alternatywą dla dotychczasowych sieci przesyłowych, biegnących przez Polskę, Ukrainę i Białoruś do Europy Zachodniej...

fot: ARC

Parlament w Sofii zmienił w piątek (4 kwietnia) status morskiego odcinka gazociągu South Stream mającego przechodzić przez bułgarskie wody terytorialne. Dzięki przyjętej nowelizacji ustawy o energetyce będzie można, zdaniem posłów, uniknąć regulacji europejskich.

Decyzja zapadła 115 głosami deputowanych nacjonalistycznej Ataki i rządzącej koalicji tworzonej przez Bułgarską Partię Socjalistyczną (BSP) i zrzeszający turecką mniejszość Ruch na rzecz Praw i Swobód. Przyjęto nową definicję pojęcia "gazociąg morski". Rura, niezależnie od faktu, że jej 24 km przechodzą przez bułgarskie wody terytorialne, traktowana jest jako całość niewchodząca w granice Unii Europejskiej. Bułgarski odcinek zaczyna się dopiero na lądzie i ma być traktowany jako interkonektor.

Jeden z autorów noweli, wiceszef resortu gospodarki i energetyki Jawor Kujumdżijew tłumaczył, że w przypadku gazociągu należy stosować tę samą logikę jak w transporcie powietrznym: nie ma kontroli granicznej w powietrzu podczas przelatywania nad danym krajem.

Podczas debaty w parlamencie zwolennicy noweli podkreślili, że ma ona na celu przyśpieszenie realizacji projektu po tym, jak po aneksji Krymu przez Rosję Bruksela odłożyła negocjacje z Moskwą o South Stream.

Według nowego tekstu morski odcinek gazociągu jest ciągły i nie może być dzielony na część nieunijną i unijną. Pozwala to ominąć regulacje wynikające z unijnego trzeciego pakietu energetycznego, zobowiązujące do udzielania dostępu do rury stronom trzecim. To samo dotyczy traktowania lądowego odcinka bułgarskiego jako interkonektora.

Na stanowisku, że regulacje unijne nie powinny obowiązywać w stosunku do South Stream, stoi Rosja. UE ze swojej strony pod koniec 2013 r. zwróciła się do państw UE, przez które ma przechodzić gazociąg, o renegocjowanie umów z Gazpromem i dostosowanie ich do wymogów unijnych, konkretnie do trzeciego pakietu energetycznego.

W ubiegłym tygodniu, kiedy Bruksela dowiedziała się o wniesieniu do bułgarskiego parlamentu projektu o zmianie statusu South Stream, komisarz ds. energetyki Guenter Oettinger zwrócił się do władz bułgarskich o wyjaśnienia. Według mediów bułgarskich resort gospodarki i energetyki w Sofii jeszcze nie wysłał odpowiedzi.

W czwartek szef MSZ Kristian Wigenin w wywiadzie prasowym potwierdził, że South Stream ma ważne znaczenie dla Bułgarii, lecz jego realizacja może się opóźnić po zamrożeniu rozmów między Rosją a UE. Według Wigenina konieczność realizacji gazociągu nie jest kwestionowana przez uczestników projektu i "na obecnym etapie" on nie jest zagrożony. Badania techniczne nad jego trasą są kontynuowane - dodał.

Liczący 3600 km South Stream to wspólny projekt Gazpromu i włoskiej firmy ENI, który ma zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy. Ma prowadzić z Rosji przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.