Budryk: Zabrnięto w ślepą uliczkę

Tylko hartlik GAL

fot: Jarosław Galusek

fot: Jarosław Galusek

\"Trybuna Górnicza\" zapytała  Andrzeja Hartlika, mediatora z listy MPiPS o konflikt w Budryku. 

Ma pan długoletnie doświadczenie w rozwiązywaniu konfliktów w zakładach pracy. Czy protest w kopalni Budryk przebiega podobnie, jak inne tego rodzaju spory? 

- W minionych latach niejednokrotnie pełniłem rolę mediatora w Budryku i zauważyłem, że nie ma tam codziennej współpracy pomiędzy pracodawcą a pracownikami. Na to nakładają się duże różnice w ocenie sytuacji pomiędzy liderami poszczególnych związków. Dalekosiężny cel negocjacji bywał zatracony, a porozumienie rozbijane było przez kwestie ambicjonalne. Nie uczestniczyłem w rozwiązywaniu obecnego sporu, ale mediowałem w Kompanii Węglowej i JSW i zauważyłem, że pozostała społeczność związkowa nie akceptuje sytuacji w Budryku. Problem mógł być rozwiązany już we wrześniu, bo przecież kodeks pracy mówi o równości zarobków pracowników jednego podmiotu. 

Dlaczego stronom nie udaje się dojść do porozumienia?
 
- Myślę, że zabrnięto w ślepą uliczkę. Związkowcom powinna przyświecać zasada, że walczą o załogę, a nie o siebie. Wiedzą, jakie mogą być konsekwencje ich postępowania, ale mają też świadomość, że w Polsce nikt w takiej sytuacji nie został skazany prawomocnym wyrokiem. Osiągnięty wynik dotychczasowych negocjacji nie jest zły, JSW w dużym stopniu zgodziła się z argumentacją drugiej strony. Zarząd jest w trudnej sytuacji, bo nie ma środków i zgody większej części strony społecznej na dalsze ustępstwa. 

Po jakie środki można sięgnąć, aby rozwiązać ten konflikt? 

- Tylko prawda może rozwiązać ten problem. Trzeba dotrzeć do ludzi z informacją, że więcej się nie da. Drugie rozwiązanie, to dać ludziom czego oczekują, biorąc pod uwagę straty i niebezpieczną sytuację górniczą kopalni. Uważam, że po wyczerpaniu możliwości ustawowych doskonale sprawdza się tu postawa wojewody, który zaangażował się bardzo sprawnie w łagodzenie sporu. Rozwiązanie na pewno jest trudne, ale póki tylko się da, trzeba rozmawiać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie.