Budryk: Koniec strajku; ile dostaną górnicy?

Budryk strajk TON09

fot: Jarosław Tondos

Pracownicy, którzy nie biorą udziału w strajku nie zostali wpuszczeni na teren kopalni

fot: Jarosław Tondos

Porozumienie kończące trwający 46 dni strajk w kopalni Budryk w Ornontowicach zawarli w czwartek w Jastrzębiu Zdroju przedstawiciele komitetu strajkowego i zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), do której po Nowym Roku weszła ta samodzielna wcześniej kopalnia.

Obie strony konfliktu oceniły, że kompromis, który udało się wypracować, jest sukcesem, choć unikały szczegółowych wyliczeń. W piątek załoga ma rozpocząć intensywne prace przygotowujące zakład do wznowienia wydobycia, prawdopodobnie uda się to w przyszłym tygodniu. Również w piątek na kontrolę do zakładu udadzą się przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego.

Jedno z głównych założeń porozumienia to powołanie 6-osobowego zespołu roboczego, który od lutego rozpocznie prace nad zasadami wyrównania płac w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Proces ten ma się zakończyć z końcem 2010 roku. Pierwotnie spółka planowała zakończyć standaryzację do końca 2011 roku.

Jak mówił podczas konferencji prasowej wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, porozumienie nie odbiega od projektu wypracowanego podczas posiedzenia Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego 18 stycznia, dokonano w nim natomiast pewnych uaktualniających zmian. Wojewoda podziękował uczestnikom rozmów za \"rozsądek i uczciwe podejście do sprawy\". - Lepsza chuda zgoda niż tłusta złość - żartował.
- Strona społeczna braci górniczej dowiodła, że można się czasem na twardych warunkach, ale porozumieć - kierując się rozsądkiem, żeby wybalansować między możliwościami pracodawcy, a potrzebami załogi - dodał.

- To duży kompromis, który udało nam się uzyskać po niedawnym połączeniu dwóch dużych podmiotów - Jastrzębskiej Spółki Węglowej i kopalni Budryk. Ten proces nie był łatwy, przede wszystkim od strony społecznej - powiedział prezes JSW Jarosław Zagórowski.

Jak wyliczał prezes, na mocy porozumienia górnik ścianowy powinien na początku lutego w ramach wyrównania otrzymać ok. 2200 zł brutto, czyli 1500 zł netto, oraz podwyżkę wynagrodzenia - w 2008 na poziomie ok. 10 proc. - to wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w spółce.

Porozumienie przewiduje wypłacenie rekompensaty z tytułu nie wdrożenia stawek płac zasadniczych wyższych o 5 zł za okres od 1 sierpnia do 30 września ubiegłego roku. Będzie ona wypłacona do 8 lutego, po 685 zł dla pracowników zatrudnionych pod ziemią, 620 zł - dla pracowników zakładów przeróbczych i 240 zł dla pozostałych.

- Trudno mówić o sukcesie po 50 dniach protestu - powiedział jeden z liderów protestujących Wiesław Wójtowicz.
- Po takim czasie podpisanie porozumienia to porażka wszystkich, jednak podpisanie porozumienia w ogóle to sukces zarówno zarządu, wojewody, jak i całej strony społecznej spółki, bo ten kompromis w bardzo trudnych warunkach, ale jednak został wypracowany i osiągnięty. Będzie pełny, jeśli porozumienie zostanie zrealizowane - dodał.

W porozumieniu zagwarantowano również, że organizatorów strajku nie spotkają żadne sankcje, chyba, że sąd stwierdzi, że strajk był nielegalny.

Strajkujący górnicy z Budryka domagali się m.in. wyrównania stawek w ich kopalni do najniższych płac w innych kopalniach JSW w poszczególnych grupach zawodowych do końca tego roku.
- Te najniższe stawki zostały w znacznym stopniu przybliżone - mówił Wiesław Wójtowicz. Przyznał, że porozumienie nie zadowala w 100 proc. i że sami strajkujący nie spodziewali się, że protest potrwa tak długo.

- Przede wszystkim pracownicy dzięki całej stronie społecznej mają zapewnienie, że będziemy standaryzować płace, że wszyscy pracownicy niezależnie od tego, jaka to będzie kopalnia, za kilka lat będą zarabiali podobnie. To sukces, że udało nam się tę ścieżkę ustalić - podkreślał prezes Zagórowski.

Protest w kopalni Budryk przybierał różne formy - od okupacji na powierzchni zakładu i okupację biurowca zarządu kopalni w Ornontowicach, przez protest podziemny na poziomie ponad 1000 i 700 m, po głodówkę - na powierzchni i pod ziemią. Strajkujący spędzili w kopalni Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra, ich żony pojechały do Warszawy, by spotkać się z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem - spotkanie nie doszło do skutku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.