Budowa kopalni Carmichael w północno-wschodnim stanie Australii
fot: Adani Group
Firma Adani podkreśla, że wypełnia lukę między popytem a podażą węgla poprzez połączenie importu i odpowiedzialnego wydobycia, aby zapewnić prąd dla 1,25 mld Hindusów
fot: Adani Group
Chodzi o kontrakt na dostarczenie sygnalizacji dla szlaku kolejowego, który ma połączyć powstający kompleks kopalń w stanie Queensland z portem morskim.
Pomimo protestów aktywistów klimatycznych Siemens zdecydował, że dotrzyma umowy i zrealizuje kontrakt o wartości ok. 20 mln euro.
Budowa kopalni Carmichael w północno-wschodnim stanie Australii to obecnie jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów węglowych na świecie. Głównym inwestorem jest indyjski koncern Adani, a projekt docelowo zakłada powstanie zespołu kopalń, które rocznie mają wydobywać nawet do 60 mln t węgla energetycznego. Sama kopalnia Carmichael ma przynieść gospodarce stanu Queensland wpływy wysokości prawie 3 mld dolarów oraz 1,5 tys. bezpośrednich miejsc pracy.
Inwestycja szybko jednak znalazła się na celowniku aktywistów klimatycznych. Według ich szacunków spalenie całego urobku w ciągu półwiecza zwiększy emisję dwutlenku węgla o 700 mln t.
Częścią inwestycji jest również budowa linii kolejowej oraz portu morskiego, skąd ma być wywożony węgiel. Sygnalizację na połączeniu kolejowym ma właśnie dostarczyć i zamontować Siemens, światowy gigant inżynieryjny. W związku z zaangażowaniem w przemysł węglowy niemiecki koncern znalazł się pod ostrzałem. Wbrew naciskom nie wycofał się jednak z projektu i poinformował, że zrealizuje kontrakt. „Oceniliśmy wszystkie opcje i doszliśmy do wniosku, że musimy wywiązać się z naszych zobowiązań umownych” - napisał na Twitterze Joe Kaeser, dyrektor naczelny Siemensa.
Cała sytuacja pokazuje, że górnicze inwestycje są coraz trudniejsze do zrealizowania – zarówno jeśli chodzi o wykonawców, jak i inwestorów. W przypadku tych ostatnich najlepszym przykładem jest BlackRock – jeden z największych funduszy inwestycyjnych, który zarządza aktywami o wartość blisko 7 bilionów dolarów. Do tej pory fundusz był zaangażowany w wiele projektów węglowych, teraz jednak zapowiedział, że wycofa swoje fundusze ze spółek zarządzających inwestycjami związanymi z produkcją węgla.